Już w najbliższy weekend ruszy nowy sezon włoskiej Serie A. W składach kilku drużyn odnaleźć można Polaków, ale i tak największe szanse na regularną grę będzie miał Kamil Glik.
– Jesteśmy beniaminkiem, więc do sezonu podejdziemy z szacunkiem dla innych zespołów – mówi polski obrońca Torino. – Przede wszystkim chcemy jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie, by już w lutym spokojnie grać coś więcej. Forma jest: w sparingach pokonaliśmy mocne Lazio i Getafe. Musimy przede wszystkim jak najszybciej odrobić ten jeden ujemny punkt, który klub dostał za to, że dwa lata temu jeden z zawodników sprzedał mecz.
Zawodnik Torino poprzez występy we włoskim zespole chce jak najszybciej znaleźć się w narodowej kadrze. – Gra w kadrze to dla mnie największy honor i czekam na sygnał od selekcjonera. Radzę sobie w Serie A, więc można myśleć o mnie w kontekście kadry. Pamiętajmy, że obrońcy we Włoszech jest najtrudniej, bo oni defensorów mają na pęczki. Mnie jednak na razie się udaje.
Były gwiazdor Lecha nagrodzony we Włoszech. Lider drużyny Kosty Runjaica
Jesper Karlstroem znakomicie odnalazł się we włoskiej Serie A. Były pomocnik Lecha Poznań jest dziś jednym z liderów Udinese i właśnie został nagrodzony nowym kontraktem.
Lewandowski jednak nie trafi do Juventusu? Włosi mogą mieć problem
Robert Lewandowski to jeden z głównych celów Juventusu na letnie okno transferowe. Włosi jednak mogą mieć poważny problem, aby zachęcić Polaka do gry w ich barwach od przyszłego sezonu.