Nie było niespodzianki w pierwszym z trzech zaplanowanych na niedzielę meczów Ligue 1. LOSC Lille gładko pokonało przed własną publicznością Guingamp (3:0).
Gospodarze byli uważani za faworytów niedzielnego meczu i ze swojej roli wywiązali się bez większego zarzutu. Piłkarze Lille nie zamierza czekać na rozwój wypadków i ruch rywala, od początku przechodząc do zdecydowanej ofensywy. Efekt? Wystarczyło 10 minut, by piłka dwukrotnie wpadła do bramki Guingamp.
Wynik spotkania otworzył Xeka, który dopadł do wyłożonej przed pole karne piłki i przymierzył tuż przy słupku. Bramkarz nie zdołał na czas zareagować i Lille objęło prowadzenie. Asystę przy tym golu zapisał na swoim koncie Nicolas Pepe.
Goście nie zdołali się jeszcze otrząsnąć po stracie pierwszej bramki, a już musieli przyjąć kolejny cios. Tym razem zamieszanie w polu karnym rywala wykorzystał Jonathan Bamba, który mocnym uderzeniem pod poprzeczkę nie pozostawił żadnych szans na skuteczną interwencję.
Lille nie pozwalała rywalowi na zbyt wiele i na kwadrans przed końcem przypieczętowało swoją wygraną trzecim golem. Po raz kolejny w roli głównej wystąpił Bamba, który wyszedł na pozycję sam na sam z bramkarzem i pokonał go pewnym strzałem. Drugą asystę do swojego dorobku dorzucił Pepe.
Goście kończyli mecz w osłabieniu, ponieważ tuż przed końcem z boiska wyrzucony został Christophe Kerbrat, który został ukarany bezpośrednią czerwoną kartką.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.