Były reprezentant Polski – Radosław Gilewicz przyznał, że kończący się rok był niezwykle udany dla Legii, ale jego zdaniem legioniści mają jeszcze pewne rezerwy. – W lidze podopieczni Macieja Skorży zaliczyli kilka wpadek – zauważył popularny „Gilu”.
– Za Legią bardzo dobry rok, ale chyba stać ją na więcej. Zespół Macieja Skorży został umiejętnie wzmocniony kluczowymi zawodnikami. O ile drużyna dobrze radziła sobie w Europie, to na krajowym podwórku zdarzały się jej wpadki. Piłkarze z Łazienkowskiej spędzą zimę na drugim miejscu z niewielką stratą do lidera. Jeżeli w drugiej części sezonu legioniści trafią z formą, to mogą świętować tytuł mistrzowski – ocenił Gilewicz.
Osoby odpowiedzialne za transfery dokonały trafnej analizy i w efekcie dokonano cennych wzmocnień latem. Absolutnym topem było sprowadzenie Dusana Kuciaka, Michała Żewłakowa i Danijela Ljuboji – kontynuował były reprezentant Polski.
– Początek nowego roku zapowiada się niezwykle intensywnie dla Legii, a wielu kibiców z zainteresowaniem będzie śledziło rywalizację w 1/16 finału Ligi Europy. Sporting Lizbona jest mocnym rywalem, ale piłka jest nieprzewidywalna. Polacy nie są faworytami, ale to Portugalczycy muszą awansować. Drużyna z Warszawy nie stoi na straconej pozycji. Jestem pewien, że 16. lutego stadion przy Łazienkowskiej zapełni się, a kibice pomogą legionistom w odniesieniu wygranej – zakończył Gilewicz.
Trener Piasta zadowolony po zwycięstwie. „Zaczynamy tworzyć drużynę”
Daniel Myśliwiec na konferencji prasowej po spotkaniu z Wisłą Płock (1:0) nie ukrywał zadowolenia z bardzo ważnych trzech punktów dla Gliwiczan w kontekście walki o utrzymanie.