– Do Gdańska jedziemy po trzy punkty. Nie ważne w jakim stylu, ale musimy tam wygrać – przed meczem z Lechią zapowiada Łukasz Gikiewicz, napastnik Śląska Wrocław.
– Nastawienie jest takie, żeby do Wrocławia wrócić z trzema punktami. Zostały nam cztery mecze do końca sezonu i teraz nie jest ważne jak zagramy, ale ważne, żebyśmy wygrali – mówi Gikiewicz.
– Nie możemy patrzeć na Legię – zaznacza zawodnik. – Musimy wygrać wszystkie mecze do końca i nie myśleć o innych, ale spoglądać na siebie. Wszystko w naszych nogach – dodaje. – Cały czas mamy szansę. Wierzymy, że jesteśmy w stanie wywalczyć mistrzostwo Polski. Chcemy zdobyć mistrza dla Śląska i dla Wrocławia. Na pewno się nie poddajemy – zapewnia Łukasz Gikiewicz.
– Wiemy, że kibice obu klubów darzą się sympatią, ale na boisku na pewno nie będzie żadnej taryfy ulgowej – podkreśla piłkarz. – Zarówno my, jak i Lechia poniekąd walczymy o życie, tylko na innych biegunach. Nikt nie odpuści, zatem zapowiada się mecz walki – kończy napastnik WKS.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.