Tomasz Frankowski to bez wątpienia jeden z bohaterów pozytywnych nowego sezonu T-Mobile Ekstraklasy. Napastnik Jagiellonii Białystok w czterech meczach strzelił już pięć bramek i doczekał się komplementów od legendarnego piłkarza Ruchu Chorzów, Gerarda Cieślika.
Popularny „Franek” ma już na swoim koncie 152 bramki w historii swoich występów w Ekstraklasie. 15 goli więcej zdobył wspomniany Cieślik, który nie ma jednak wątpliwości, że snajper Jagiellonii może pobić jego osiągniecie. – Życzę mu, by mnie wyprzedził – powiedział.
– Z przyjemnością ogląda się Frankowskiego w akcji. Z dużą swobodą zdobywa bramki, świetnie rozdziela piłki. Szkoda, że my w Chorzowie nie mamy takiego skutecznego i doświadczonego napastnika. Przy nim nasza młodzież bardzo wiele by się nauczyła: jak ustawić się w polu karnym, jak dogrywać piłkę, w jaki sposób strzelać. Oj, przydałby się nam ten Frankowski – dodała legenda „Niebieskich”.
Grzegorz Garbacik, Piłka Nożna, więcej w Przeglądzie Sportowym
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.
Nadrabianie zaległości w Katowicach. Czy Gieksa wskoczy do strefy pucharowej [LIVE]
GKS Katowice i Wieczysta Kraków zmierzą się w zaległym meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W razie zwycięstwa, podopieczni Rafała Góraka mogą awansować do sterfy europucharów.