Sparing Śląska Wrocław z MKS-em Oława był wyjątkowym wydarzeniem dla Marka Gancarczyka. Zawodnik wicemistrza Polski miał okazję wrócić na stare śmieci i zagrać w miejscu, w którym zaczęła się jego przygoda z piłką.
– Fajnie jest zagrać sparing z drużyną, której jest się wychowankiem – dzielił się wrażeniami po meczu. – Miałem okazję zmierzyć się z kolegami, z którymi kiedyś broniłem tych samych barw.
Gancarczyk po spotkaniu był rozchwytywany przez miejscowych fanów. Rozdał wiele autografów.
Konrad Wojciechowski, Piłka Nożna źr. Śląsk Wrocław
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.