Przejdź do treści
Futbol egzotyczny – Indie. FC Bollywood

Ligi w Europie Świat

Futbol egzotyczny – Indie. FC Bollywood

W kraju zamieszkanym przez ponad miliard ludzi więcej jest fachowców potrafiących nauczyć tańczyć kobry, niż zdolnych prosto kopnąć piłkę. Ale to właśnie w Indiach startuje liga, w której grać będzie kilku mistrzów świata, Europy i triumfatorów Ligi Mistrzów.

A wszystko po to, by spopularyzować futbol w kraju pozbawionym na dobrą sprawę piłkarskich tradycji, gdzie sportami narodowymi są hokej na trawie i krykiet. I to nawet może się udać, skoro z podobnym rozmachem zaszczepiano dyscyplinę w Japonii oraz Stanach Zjednoczonych i dziś są to już kraje liczące się na piłkarskiej mapie: jankesi – 17 federacja w rankingu FIFA, Samuraje – 48. Indie zajmują na razie odległe 158 miejsce, przy czym wyżej notowany jest nawet Afganistan, gdzie od lat trwa przecież wojna. Choć jeszcze kilkadziesiąt lat temu Indie były kolonią brytyjską, to futbol nie przyjął się w tym kraju. Hindusi albo nie brali udziału, albo przegrywali kwalifikacje mistrzostw świata i właściwie na skutek szczęśliwego zbiegu okoliczności tylko raz, w 1950 roku, mieli prawo wziąć udział w finałach World Cup, ale zrezygnowali na znak protestu przeciw decyzji FIFA, zabraniającej im gry boso.

Przeczekać monsuny

Ponieważ skok sportowy Japończyków i Amerykanów możliwy był dzięki rozwojowi J-League i MLS, na podobny casus liczą również na Półwyspie Indyjskim. Rzecz jasna piłkarska liga w Indiach istnieje od kilku lat, lecz dopiero w tym roku postanowiono zorganizować prawdziwą wizytówkę – ligę zawodową naszpikowaną emerytowanymi co prawda, ale mimo wszystko gwiazdami.

Licznik umieszczony na oficjalnej stronie internetowej Indian Super League odlicza z dokładnością co do sekundy czas pozostający do pierwszego kopnięcia piłki, a zaplanowano je na 12 października. Nieprzypadkowo, wcześniej musi skończyć się trwająca od czerwca do września pora monsunowa, która przynosi ulewne deszcze, utrudnia każdy transport, niszczy drogi i pozbawia co roku dachu nad głową tysiące Hindusów.

W środku wakacji, dokładnie 18 lipca, ogłoszono, że sponsorem tytularnym ligi będzie Hero MotoCorp, zatem oficjalna nazwa brzmi obecnie Hero ISL. Rozgrywki będą transmitowane w telewizji, tak by dotarły do jak największej liczby gospodarstw domowych w Indiach i poza granicami kraju. A Hindusi, choć sami kopać piłki nie lubią, oglądają chętnie na przykład angielską Premier League. Jest więc nadzieja, że zainteresują się również ISL, skoro odnajdą w niej wiele znajomych twarzy, a wśród nich Michaela Choprę – jedynego gracza o indyjskich korzeniach, który kiedykolwiek grał w Premier League (swego czasu wart był dla Sunderlandu 5 milionów funtów!), a teraz reprezentować będzie barwy Kerala Blasters. Ponad miliard mieszkańców to potężny rynek, którego nie lekceważą wielkie kluby europejskie. To dlatego wiele z nich organizuje letnie tournee i rozgrywa mecze pokazowe w Bombaju, Delhi lub Kalkucie.

Przepustka za 25 baniek

W rozgrywkach, które formułą bardziej przypominać będą turniej, a nie normalną ligę (ISL będzie działać niezależnie od I-League – najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju), udział weźmie tylko osiem zespołów – z Delhi, Kalkuty, Bombaju, Chennai (Madras), Goa, Koczinu, Pune i Guwahati. Wszystko zostało stworzone praktycznie od zera. Aby dostać się do rozgrywek, należało mieć klub, tymczasem właścicielem drużyny mógł zostać każdy, o ile miał wolne 25 milionów dolarów na uiszczenie wpisowego. Potem nowy właściciel, z podpisaną dziesięcioletnią umową, miał prawo stworzyć nazwę ekipy, herb, pozyskiwać zawodników etc. Trzeba przyznać, że chętnych do tego typu drogiej zabawy nie brakowało.

Liga, wspierana przez federację, jest własnością India Reliance Industries, konkretnie najbogatszego Hindusa Mukesha Ambaniego, telewizji Star Ruperta Murdocha, kilku klubów z Europy oraz firmy menedżerskiej IMG. Władze ligi namówiły do inwestowania w kluby również znanych mistrzów krykieta oraz sławnych aktorów z Bollywood.

Schemat rozgrywek jest następujący: najpierw wszystkie drużyny rozegrają ze sobą mecz i rewanż, potem najlepsze cztery awansują do półfinałów (tam także obowiązuje dwumecz), zwycięzcy zaś zmierzą się w finale na neutralnym terenie, zaplanowanym na 20 grudnia. Już dwa lata temu miał się odbyć podobny turniej, zakontraktowano nawet m.in. Hernana Crespo, Fernando Morientesa i Fabio Cannavaro, tymczasem z powodów finansowych całą zabawę należało odwołać. Teraz każda drużyna również miała prawo zakontraktować supergwiazdę (swojego ambasadora), także kilku zawodników zagranicznych mniejszego formatu, którzy wybrani zostali w drafcie, identycznie jak kilkunastu lokalnych graczy (w tym występujących na co dzień w I-League, czasowo tylko wypożyczonych do ISL), z których – to ważne – co najmniej czterech musi wywodzić się z miast, gdzie siedzibę ma drużyna zgłoszona do rozgrywek. Oni zarabiają najmniej. Natomiast obcokrajowcy, w zależności od klasy, mogą zgarnąć kilkadziesiąt tysięcy dolarów za sezon (de facto – ledwie kilka tygodni pracy), a największe gwiazdy powinny spodziewać się gaży w wysokości nawet miliona zielonych.

Matrix i inni

Włoski trener Pune City Franco Colomba, który przez 20 lat prowadził kilkanaście klubów w Italii, jest jednak przekonany, że to nie gwiazdy rozstrzygną o tym, kto wygra puchar, ale piłkarze indyjscy. To oni muszą zrobić konieczny krok do przodu i wejść na wyższy poziom. Komu zaś z trenerów uda się to najlepiej wyegzekwować, ten może triumfować. Mało tego, to właśnie rodzimi futboliści mogą nadawać ton, skoro obce będą im problemy z aklimatyzacją, podczas gdy dla obcokrajowców wysoka temperatura (około 30 stopni jesienią) plus duża wilgotność powietrza mogą być zabójcze.

Ciekawie może dziać się w drużynie Kerala Blasters, gdzie współwłaścicielem jest mistrz krykieta Sachin Tendulkar, zwany w ojczyźnie Master Blaster, co oczywiście tłumaczy nazwę zespołu. Bramkarzem i jednocześnie trenerem będzie David James, 53-krotny reprezentant Anglii. 44-latek ostatni mecz w kadrze Albionu rozegrał cztery lata temu podczas mundialu w RPA i nawet jeśli utrzymuje się w dobrej dyspozycji fizycznej, to musi niepokoić brak doświadczenia trenerskiego. W ubiegłym roku przez pewien czas szkolił co prawda islandzki IB Vestmannaeyja, ale to w zasadzie wszystko. Dla zakochanych w Premier League Hindusach James jest jednak ikoną, poza tym właśnie brak dobrych szkoleniowców pozostaje największą bolączką indyjskiej piłki.

W podobnej sytuacji jest Włoch Marco Materazzi. 41-letni Matrix, który „załatwił” Włochom mistrzostwo świata w 2006 roku, od trzech lat odpoczywał od futbolu. Z trenerką nigdy nie miał nic wspólnego, zatem rzucił się na głęboką wodę. Współwłaścicielem Chennaiyin FC, z którym Włoch podpisał dwuletnią umowę, jest gwiazdor Bollywood – Abhishek Bachchan (jego ojciec Amitabh Bachchan to wręcz symbol tamtejszego przemysłu filmowego; kiedy chorował, w Indiach ukazywała się specjalna gazeta informująca o stanie jego zdrowia). Materazzi będzie musiał poradzić sobie z opanowaniem całkiem sporej czeredki znanych piłkarzy, na czele z Elano, Mikaelem Silvestre’em i Bernardem Mendym. A warto dodać, że zanim zaproszono Włocha do współpracy, próbowano do tego samego nakłonić Ronaldinho.

Zdecydowanie najbardziej znany spośród zatrudnionych w ISL trenerów jest Zico. Legendarny Brazylijczyk, niewątpliwie prócz finansowych motywacji, ma od dawna misję popularyzowania futbolu w odległych zakątkach globu, skoro zatrudniony był m.in. w Japonii i Iraku. Do Kraju Kwitnącej Wiśni przyjechał jeszcze jako zawodnik, położył podwaliny pod świetność J-League, a zakochani w nim Japończycy kręcili filmy o Białym Pele, stawiali mu pomniki, jego imieniem chrzcili place i ulice. Choć w trenerskim fachu nigdy nawet nie zbliżył się do piłkarskiej maestrii jednego z najlepszych piłkarzy świata przełomu lat 70. i 80., to w porównaniu z dwójką już wymienionych menedżerów jest fachowcem pełną gębą.

– Jeśli wszyscy tutaj będziemy mieli podobną wizję jak w Japonii, to podobnie może być w Indiach. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby taka liga trwała dłużej, nie tylko przez dwa miesiące, ale przekonamy się, czy Indie są gotowe na regularną profesjonalną ligę z prawdziwego zdarzenia – uważa 61-letni Zico.


Anelka jest czy nie?

A w kraju tym kluby borykają się nie tylko z brakiem wykwalifikowanych trenerów, ale także z kiepską infrastrukturą. Z tego powodu zespół Pune City trenował latem na obiektach włoskiej Fiorentiny, z którą związany zresztą jest biznesowo. Współwłaścicielem najbardziej włoskiej ekipy ISL, prócz klubu z Florencji, jest aktor Salman Khan, o którego popularności świadczy ponad 20 milionów fanów na Facebooku. Z kolei inny filmowiec John Abraham tak angażuje się w sprawy NorthEast United, że z trenerem Rickim Herbertem dyskutuje o taktyce i filozofii szkolenia. Kibicom nazwisko Herberta nie powinno być obce, skoro to on na mundialu w RPA dowodził ekipą Nowej Zelandii. Odpadł co prawda już po fazie grupowej, ale nie poniósł ani jednej porażki, zaś jego zespół okazał się jedyną niepokonaną drużyną podczas całego czempionatu!

– Jesteśmy zachwyceni, iż gracz z tak wielką przeszłością wzmocni naszą drużynę – rzekł w połowie września właściciel klubu z Bombaju, Ranbir Kapoor, po zakontraktowaniu Nicolasa Anelki. Sęk w tym, że słynny napastnik został już co prawda oficjalnie przedstawiony jako gwiazda klubu, ale czy zagra od początku w rozgrywkach, nie wiadomo. Otóż angielska federacja piłkarska przypomniała, że ciąży na nim kara zawieszenia na pięć spotkań za to, że grając w West Bromwich Albion, popisał się gestem odebranym jako antysemicki. Jeśli FIFA rozszerzy karę także na rozgrywki w Indiach (a ma takie prawo), Anelka straci początek sezonu.

Współwłaścicielem Delhi Dynamos jest DEN Networks, hinduski mocarz na rynku telewizyjnym, oraz Feyenoord Rotterdam, który wspomagać będzie Dynamos zarówno na polu sportowym, jak i administracyjnym. Nic dziwnego, że trenerem zespołu ze stolicy jest Belg, a grać w nim ma kilku zawodników z przeszłością w Eredivisie. Być może też do Indii trafiać będą utalentowani gracze Feyenoordu, wychowankowie słynnej i najlepszej w Holandii akademii piłkarskiej, którym nie starczy talentu na Europę, a być może to Indie traktowane są jako pewnego rodzaju inwestycja i wielki basen odpowiedni do wyłowienia piłkarskiej perły w sam raz godnej szlifowania w rotterdamskiej akademii.

Kopia Los Colchoneros

Jeszcze ciekawiej zapowiada się rozwój futbolowego szaleństwa w Kalkucie, gdzie mieści się największy, 120-tysięczny stadion, a klub do złudzenia przypomina Atletico Madryt. Nazwą, herbem, barwami, gromadą hiszpańskich piłkarzy oraz trenerem z Półwyspu Pirenejskiego. I nie ma w tym oczywiście żadnego przypadku. W Atletico Kalkuta zainwestował bowiem aktualny mistrz Hiszpanii, wpłacając jedną czwartą regulaminowego wpisowego. Resztę zapłacili indyjscy przemysłowcy i Sourav Ganguly, gwiazdor krykieta. Znakiem rozpoznawczym Atletico z delty Gangesu będzie Luis Garcia – były zawodnik Barcelony, Liverpoolu i Atletico Madryt, no i oczywiście reprezentacji Hiszpanii, który specjalnie na potrzeby ISL oraz własnej kieszeni wznowił zakończoną dopiero co karierę.

Wszyscy zaangażowani w projekt ISL podkreślają niezwykły entuzjazm twórców, a także dodają, że nawet jeśli nic się nie poprawi, to na pewno w rozwoju futbolu w Indiach zawodowo-gwiazdorska liga nie zaszkodzi. O tym, że Indie mogą znacznie podskoczyć w piłkarskiej hierarchii, przekonany jest choćby Vikash Dhorasoo, były reprezentant Francji, ale legitymujący się indyjskimi korzeniami. Już kilka lat temu, po zakończeniu piłkarskiej kariery, zaangażował się w projekt mający na celu popularyzację futbolu w tej części świata, stąd jego liczne podróże do Kalkuty, Bombaju i Delhi. – Byłem niejako naznaczony jako pierwszy uczestnik mundialu z indyjskim rodowodem – mówi w wywiadzie dla „The Hindustan Times”. – Nie zapominam o korzeniach. Kiedy dorastałem, jadłem indyjskie jedzenie i słuchałem indyjskiej muzyki. Wiem, że indyjskiej piłce brakuje przede wszystkim know-how, zwłaszcza jeśli chodzi o szkolenie, a pod tym względem Francja ma wiele do zaoferowania.

Piłkarska Fabryka Snów ma być antidotum na wiele schorzeń. Popularyzacja futbolu za Himalajami to jedno, sukces marketingowy i finansowy – drugie, ale celem nadrzędnym, a przynajmniej oficjalnie zdefiniowanym przez organizatorów rozgrywek, jest awans reprezentacji Indii do finałów mistrzostw świata w 2026 roku. Czy tak się stanie? Sepp Blatter, sternik FIFA, nazywa ten skrawek globu uśpionym gigantem, który kiedyś z letargu musi się po prostu obudzić. Nie przypadkiem za trzy lata właśnie w Indiach odbędą się mistrzostwa świata do lat 17…

Zbigniew Mucha
Piłka Nożna

Artykuł opublikowano także w tygodniku Piłka Nożna

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 18/2026

Nr 18/2026

Ligi w Europie Świat

Polak podbija Europę! Giganci Premier League ustawiają się w kolejce po Pietuszewskiego

Oskar Pietuszewski zachwyca w FC Porto i przyciąga uwagę największych klubów w Europie.

Oskar Pietuszewski of FC Porto during the Liga Portugal Betclic match between Estrela da Amadora and Porto at Jose Gomes stadium on April 26, 2026 in Amadora, Portugal. (Photo by Joao Rico/Icon Sport/Sipa USA)
2026.04.26 Amadora
pilka nozna liga portugalska
Estrela Amadora - FC Porto
Foto Icon Sport/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Krzysztof Piątek się przełamał! Dwa gole i awans drużyny

Krzysztof Piątek wrócił do strzelania i zrobił to w wielkim stylu, zdobywając dwie bramki w kluczowym meczu.

2026.03.26 Warszawa
Mistrzostwa Swiata 2026, polfinaly barazy eliminacji do Mistrzostw Swiata
Polska - Albania
N/z Krzysztof Piatek
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2026.03.26 Warszawa
World Cup 2026 European play off semi-finals
Warsaw
Poland - Albania
Polska - Albania
Krzysztof Piatek
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

OFICJALNIE! Jest decyzja w sprawie Iranu na mundialu!

Występ reprezentacji Iranu na mistrzostwach świata stał pod znakiem zapytania. Szef FIFA potwierdził, że drużyna z Bliskiego Wschodu zagra na mistrzostwach.

New Jersey, USA, 13th July 2025. Todd Boehly Co-Owner of Chelsea FC, Donald Trump President of the United States of America, Gianni Infantino President of FIFA and Mark Walter Chelsea FC Co-Owner and CEO of Guggenheim Partners make their way to the stage following the Chelsea vs Paris Saint Germain FIFA Club World Cup match at Metlife Stadium, New Jersey. Picture credit should read: Jonathan Moscrop / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_150_JM_CHELSEA_PSG_ SPI-4016-0150
2025.07.13 East Rutherford
pilka nozna , Klubowe Mistrzostwa Swiata 2025
Chelsea Londyn - Paris Saint-Germain
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Tymoteusz Puchacz z mistrzostwem Azerbejdżanu

Tymoteusz Puchacz razem z Sabah FK został mistrzem Azerbejdżanu w sezonie 2025-26.

2024.11.18 Warszawa
pilka nozna UEFA Liga Narodow
Polska - Szkocja
N/z Tymoteusz Puchacz
Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus

2024.11.18 Warsaw
Football - UEFA Nations League
Poland - Scotland
Tymoteusz Puchacz
Credit: Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Guillermo Ochoa przejdzie do historii. Legendarny bramkarz zagra na mundialu!

Nie ma mistrzostw świata bez Guillermo Ochoi. 40-letni bramkarz zapowiedział, że jest gotów do gry w trakcie mistrzostw świata, które rozpoczną się już w czerwcu.

RECORD DATE NOT STATED IV CONCACAF NATIONS LEAGUE 2024-2025 Honduras vs Mexico Guillermo Ochoa of Mexico during the Quarterfinals first leg match between Honduras and Mexican national team, Nationalteam Mexico as part of the Concacaf Nations League 2024-2025 at Francisco Morazan Stadium on November 15, 2024 in San Pedro Sula, Honduras. SAN PEDRO SULA HONDURAS HONDURAS PUBLICATIONxNOTxINxMEXxCHNxRUS Copyright: xAdrianxMaciasx 20241115193342_CNL_CFI_HON_MEX_OCHOA51
2024.11.16 San Pedro Sula
pilka nozna , Liga Narodow CONCACAF
Honduras - Meksyk
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej