Jagiellonia Białystok staje dziś przed szansą na historyczne mistrzostwo Polski. Zdaniem byłego napastnika Dumy Podlasia, Tomasza Frankowskiego, jego młodsi koledzy mają wszelkie dane ku temu, aby tego dokonać.
Po 33. kolejkach PKO BP Ekstraklasy, Jagiellonia Białystok i Śląsk Wrocław mają na koncie po 60 punktów. Podopieczni Adriana Siemieńca mają jednak lepszy bilans bezpośrednich spotkań (1:2 i 3:1) i to oni są na finiszu w komfortowej sytuacji. Do mistrzostwa Polski wystarczy im zwycięstwo z Wartą Poznań, nie muszą się oglądać na wynik spotkania Śląska z Rakowem Częstochowa. Były gracz Jagi, Tomasz Frankowski (135 meczów, 59 goli) nie ma wątpliwości, że Jaga podoła wyzwaniu.
– Jestem przekonany, że nasi piłkarze staną na wysokości zadania – powiedział były reprezentant Polski w rozmowie z „Kurierem Porannym”. – W ostatnich występach musieli wygrać z Koroną Kielce i zrobili to, nie mogli przegrać w Gliwicach z Piastem i też podołali wyzwaniu. Ta drużyna ma bardzo dużo jakości potwierdza to przez cały sezon. Dlatego na mecz z Wartą czekam ze znacznie większą nadzieją na mistrzostwo niż z obawą, że coś pójdzie nie po naszej myśli.
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.
Legia Warszawa nie wygrała już 12 meczu z rzędu, czym pobiła negatywny rekord z 1966 r. Po remisie z GKS Katowice, kibice Wojskowych znów dali pokazać swojemu niezadowoleniu, co nie spodobało się niektórym graczom stołecznego klubu.
13-ego w piątek, ani GKS, ani Legia nie potrafiły w Katowicach przechylić szali na swoją stronę. Bliżsi tego byli jednak gospodarze i to oni mogą bardziej pluć sobie w brodę.