Dobiegła
końca 18. kolejka Ligue 1. W niedzielnym spotkaniu zamykającym tę
serię gier Olympique Lyon wygrał 3:1 na wyjeździe z AS Monaco. W
obu zespołach wystąpili polscy piłkarze: Maciej Rybus oraz Kamil
Glik.
Maciej Rybus pojawił się na murawie w końcowych minutach meczu z AS Monaco (foto: Ł. Skwiot)
Pierwsza
bramka niedzielnego hitu 18. kolejki ligi francuskiej padła po
niespełna pół godzinie gry. W 29. minucie Lyon objął prowadzenie
dzięki trafieniu Rachida Ghezzala. Asystę przy trafieniu
Algierczyka zanotował Mathieu Valbuena.
Przed
przerwą AS Monaco straciło nie tylko gola, ale również jednego z
piłkarzy. Od 39. minuty gospodarze musieli radzić sobie w
dziesiątkę po czerwonej kartce dla lewego obrońcy, Benjamina
Mendy’ego.
W
drugiej połowie na Stadionie Ludwika II w Monako działo się bardzo
wiele. W 56. minucie rzutu karnego nie wykorzystał napastnik Lyonu,
Alexandre Lacazette. Zaledwie dziewięć minut później zespół
gości postawił jednak na swoim: gola na 2:0 strzelił bowiem
Valbuena.
Monaco
nie zamierzało jednak składać broni. Grający w dziesiątkę
zespół trenera Leonardo Jardima zdobył kontaktową bramkę w 70.
minucie zmagań – piłkę do siatki posłał wówczas pomocnik
Tiemoue Bakayoko.
Gospodarze
walczyli o remis, jednak ostatecznie zamiast radości ze zdobycia
wyrównującej bramki, musieli przełknąć gorycz związaną ze
stratą kolejnego gola. Trzy minuty przed końcem regulaminowego
czasu gry Lacazette zrehabilitował się za zmarnowaną jedenastkę,
ustalając wynik rywalizacji na 3:1 dla Olympique Lyon.
W
niedzielnym spotkaniu wystąpili dwaj reprezentanci Polski. Kamil
Glik rozegrał pełne 90 minut. Środkowy obrońca AS Monaco został
ukarany żółtą kartką w drugiej połowie. Natomiast Maciej Rybus
z Lyonu pojawił się na boisku w 83. minucie gry. 27-letni pomocnik
zmienił Nabila Fekira.