Drużyna Kazimierza Moskala w hicie kolejki Fortuna I ligi pokonała Wisłę Kraków. ŁKS umocnił się na fotelu lidera.
Strzelanie już w 11. minucie rozpoczął Piotr Janczukowicz. 23-letni napastnik wykorzystał dogranie Michałą Trąbki i wyprowadził łodzian na prowadzenie. Kwadrans później trafienie Angela Rodado wyrównało stan meczu. Asystę przy golu Hiszpana zapisał na swoim koncie Boris Moltenis. 10 minut później Wisła uderzyła ponownie. Przewagę dała Białej Gwieździe bramka innego zawodnika z Półwyspu Iberyjskiego, czyli Luisa Fernandeza. Asystował jego rodak, Miki. Przed przerwą sędzia podyktował jedenastkę dla ekipy gospodarzy. Do piłki podszedł kolejny Hiszpan. Pirulo wykorzystał rzut karny. Do szatni oba zespoły schodziły więc przy wyniku remisowym.
Po zmianie stron dość szybko prowadzenie ponownie objęli gracze Kazimierza Moskala. Tym razem do siatki trafił Bartosz Szeliga, któremu podawał Michał Mokrzycki. Wisła próbował odpowiedzieć, trener Radosław Sobolewski wprowadzał kolejnych zawodników, ale wynik spotkania już się nie zmienił.
ŁKS ma teraz sześć punktów przewagi nad drugim w tabeli Ruchem, ale chorzowski zespół ma do rozegrania jeszcze swoje spotkanie w tej kolejce. Wisła jest trzecia, choć może zostać zepchnięta z obecnej pozycji.
Nowe informacje o kontuzji Rodado. Okropna wiadomość dla Wisły Kraków
Angel Rodado w meczu z Górnikiem Łęczna doznał kontuzji barku. Niestety uraz ma być na tyle poważny, że gwiazdor Białej Gwiazdy w tym sezonie już nie zagra.
Podwójny śmigus Łęcznej do przerwy. Ostatecznie Wisła górą
Ponad 23 tysiące kibiców na trybunach stadionu przy Reymonta najadło się w wielkanocny poniedziałek sporo nerwów. Ostatecznie jednak Wisła, choć dwukrotnie przegrywała, pokonała Górnika Łęczna 3:2 i zrobiła duży krok w stronę Ekstraklasy.