GKS Tychy minimalnie pokonał w stosunku 1:0 Puszczę Niepołomice w meczu dwudziestej ósmej kolejki Fortuna 1. Ligi.
Szczęście stało po stronie tyszan. (fot. 400mm.pl)
Gol na wagę zwycięstwa i trzech punktów padł dla tyszan w kuriozalnych okolicznościach. Była trzydziesta siódma minuta, kiedy to pod i w polu karnym Puszczy rozegrał się niespotykany chaos. Piłka niczym kule na stole bilardowym odbijała się przypadkowo od graczy obu drużyn aż wreszcie przekroczyła linię bramkową po tym, jak futbolówka przy dużej dozie szczęścia odbiła się od Macieja Mańki.
Niepołomiczanie nie pogodzili się ze straconym trafieniem i dążyli do odrobienia bramkowych strat. Podopieczni Tomasza Tułacza dłużej utrzymywali się przy piłce i częściej oddawali uderzenia, lecz dzisiejszego wieczora fortuna stała po stronie Artura Derbina i spółki, którym w ostatecznym rozrachunku udało się dowieźć jednobramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka sędziego.
Tym samym GKS utrzymał się na pozycji wicelidera w pierwszoligowej tabeli. Identyczny dorobek punktowy (50 oczek) ma na swoim koncie Radomiak, lecz radomianie mają za sobą o jeden mecz rozegrany mniej. Puszcza natomiast kontynuuje passę niemocy, bowiem zanotowała piąte spotkanie z rzędu bez zwycięstwa.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.