W drugim meczu inauguracyjnej kolejki Fortuna 1. Ligi Korona Kielce pokonała Skrę Częstochowa. Gole padały w końcówce pierwszej połowy.
Jacek Kiełb i jego koledzy mają co świętować.
Miedź Legnica zaczęła sezon od mocnego uderzenia i wysoko zawiesiła reszcie stawki poprzeczkę. Podopieczni Dominika Nowaka chcieli ją przeskoczyć i mieli ku temu sprzyjające okoliczności. Na ich stadion przyjechał beniaminek.
Gospodarze od początku mieli przewagę w kreowaniu sytuacji strzeleckich, lecz niemal do samego końca pierwszej połowy na niewiele się to zdawało. Niemal, wszak w 44. minucie nadeszło przełamanie. Do siatki trafił Marcin Szpakowski.
Jeśli gola 19-latka można było określić mianem bramki do szatni, to co napisać o umieszczeniu piłki w siatce przez Jakuba Łukowskiego? Pomocnik zrobił to w doliczonym czasie gry.
W drugiej połowie zdecydowanie częściej strzelała Skra, lecz nie udało jej się zdobyć ani jednej bramki.
Korona Kielce wygrała, ale Miedzi Legnica nie wyprzedziła. Po dwóch meczach pierwszej kolejki Fortuna 1. Ligi jest wiceliderem tabeli.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.
Wisła Kraków oficjalnie wraca do Ekstraklasy! Wielki dzień Białej Gwiazdy!
Wisła Kraków po czterech latach przerwy wraca na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Biała Gwiazda pokonała Chrobry Głogów i jest już pewna gry w Ekstraklasie w sezonie 2026-27.