W spotkaniu czwartej kolejki Fortuna 1. Ligi Bruk-Bet Termalica pokonała Skrę Częstochowa. Z bardzo dobrej strony pokazał się Kacper Karasek.
Termalica odniosła drugie zwycięstwo. (fot. Przemysław Karolczuk/400mm.pl)
Po dwóch kolejnych meczach spędzonych w całości na ławce rezerwowych 20-latek wybiegł dziś na murawę w podstawowym składzie. Zaufania trenera nie zawiódł. Wziął udział w obu akcjach bramkowych swojej drużyny.
W 15. minucie Krasek podał do Wiktora Biedrzyckiego, który otworzył wynik spotkania. W 66. minucie były zawodnik Widzewa Łódź sam trafił natomiast do siatki i ustalił rezultat na 2:0.
Czy Kacper Karasek zapracował na kolejną szansę gry od pierwszej minuty? Czas pokaże. W dużej mierze dzięki jego dobrej postawie Bruk-Bet Termalica odniosła drugie zwycięstwo w sezonie i awansowała na siódme miejsce w tabeli Fortuna 1. Ligi.
Trener pierwszoligowca nie przebierał w słowach. „Okradziono nas!”
Damian Skiba nie miał powodów do zadowolenia po przegranym meczu z Bruk-Betem Termalica Nieciecza. Na konferencji prasowej bezwzględnie ocenił pracę arbitra.