Za słabi na PKO BP Ekstraklasę, za mocni na Fortuna 1. Ligę. Tak należy charakteryzować piłkarzy ŁKS-u, którzy zaraz po spadku z elity są niepokonanymi liderami jej zaplecza.
Wojciech Stawowy i jego piłkarze pozostają niepokonani.
Na przestrzeni sześciu kolejek podopieczni Wojciecha Stawowego nie ulegli nikomu. Ich wyższość musieli uznać zawodnicy Odry Opole, Stomilu Olsztyn, Widzewa Łodź, Zagłębia Sosnowiec, Sandecji Nowy Sącz, a dziś także GKS-u Bełchatów.
ŁKS nie pozostawił drużynie prowadzonej przez Marcina Węglewskiego złudzeń. Choć przez moment przegrywał, ostatecznie wyszedł z potyczki zwycięsko. Gole strzelali Łukasz Sekulski i Ruis Pirulo (dwa). Honorowe trafienie dla gospodarzy należało do Patryka Makucha.
Sytuacja ŁKS-u jest nieporównywalnie lepsza od tej, w której znajdują się bełchatowianie. Po sześciu spotkaniach mają na koncie zaledwie dwa punkty i plasują się na szesnastym miejscu w tabeli.
***
W pozostałych meczach Fortuna 1 Ligi Odra Opole uporała się z Resovią Rzeszów (1:0), Puszcza Niepołomice okazała się lepsza od GKS-u Jastrzębie (2:1), a Miedź Legnica pokonała Radomiaka Radom (2:0).
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.