Sandecja przegrała 0:3 przeciwko Radomiakowi Radom w meczu trzydziestej kolejki Fortuna 1. Ligi. Dla klubu z Nowego Sącza to pierwsza porażka od wręcz niepamiętnych czasów.
Dudek po raz pierwszy od dawna nie ma powodów do zadowolenia. (fot. 400mm.pl)
183 dni. Innymi słowy: ponad pół roku. Dokładnie tyle czasu minęło od ostatniej porażki w wykonaniu Sandecji. Aż do dzisiaj. Po siedemnastu meczach bez przegranej nowosądeczanie wreszcie musieli uznać wyższość rywali. Podopieczni Dariusza Dudka okazali się wyraźnie gorsi od Radomiaka.
Radomianie otworzyli rezultat spotkania w dwudziestej trzeciej minucie za sprawą Dominika Sokoła. Prowadzenie podwyższył w pięćdziesiątej pierwszej minucie z rzutu karnego Leandro. Minutę później końcowy wynik dublet zanotował Sokół i tym samym ustalił końcowy wynik.
Porażka dla Sandecji jest wyjątkowo bolesna i dotkliwa. Nie tylko dlatego, że oznacza on koniec wspomnianej passy, lecz również najprawdopodobniej pozbawia ich szans na zajęcie miejsca dającego udział w barażach o awans do PKO Bank Polski Ekstraklasy. Na cztery kolejki przed końcem sezonu Dudek i spółka plasują się na jedenastej lokacie, a do szóstej pozycji tracą dziewięć oczek.
Radomiak natomiast nie rezygnuje z ekstraklasowych aspiracji. Zwycięstwo pozwoliło „Zielonym” pozostać na ostatnim stopniu podium i zrównać się punktowo z drugim GKS-em Tychy.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.
Wisła Kraków oficjalnie wraca do Ekstraklasy! Wielki dzień Białej Gwiazdy!
Wisła Kraków po czterech latach przerwy wraca na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Biała Gwiazda pokonała Chrobry Głogów i jest już pewna gry w Ekstraklasie w sezonie 2026-27.