ŁKS Łódź wypisał się z walki o bezpośredni awans do PKO Bank Polski Ekstraklasy. Łodzianie w sobotnie popołudnie przegrali z Miedzią Legnica (0:3) i wszystko wskazuje na to, że pozostanie im rywalizacja w barażach.
Podopieczni Ireneusza Mamrota mogli się jeszcze rzucić w pogoń za GKS-em Tychy i Radomiakiem Radom (Bruk-Bet Termalica wydaje się już być poza zasięgiem), ale żeby tak się stało, musieli zdobyć w Legnicy trzy punkty.
Spotkanie od początku było dość wyrównane, jednak w decydujących momentach konkretniejsza była Miedź, która pierwszy cios wyprowadziła po przerwie, kiedy to błąd Jana Sobocińskiego wykorzystał Mehdi Lehaire, który po przejściu piłki popisał się pięknym uderzeniem sprzed pola karnego.
ŁKS chciał jak najszybciej odrobić straty, jednak bił głową w mur. Kiedy z kolei w 68. minucie na 2:0 podwyższył Patryk Makucha, który chwilę wcześniej wszedł na boisko, było już pewne, że Miedź nie wypuści przeciwnika ze swoich szponów.
W końcówce goście postawili wszystko na jedną kartę, ale zamiast zdobyć gola kontaktowego, zostali ukarani kolejną straconą bramką. Już w doliczonym czasie gry wynik ustalił Krzysztof Drzazga i pewna wygrana gospodarzy stała się faktem.
Dla Miedzi było to bezcenne zwycięstwo, ponieważ pozwoliło się jej przesunąć na szóste, barażowe miejsce w tabeli Fortuna 1. Ligi.
Kolejny piłkarz żąda odejścia z Lechii! Urfer stawia sprawę jasno
Bohdan Wjunnyk jest chętny na przenosiny do zdobywcy pucharu Portugalii, czyli SCU Torreense. W tym momencie jednak do przeprowadzenia transakcji brakuje zgody właściciela Lechii.