– To cenne zwycięstwo, które odnieśliśmy na trudnym terenie – mówił trener Ruchu Chorzów – Waldemar Fornalik po zakończeniu spotkania z Jagiellonią. Jego gracze wygrali w Białymstoku 1:0.
– W pierwszej połowie gra nam się nie układała, ale najważniejsze, że nie straciliśmy bramki. Na drugą cześć spotkania wyszliśmy już lepiej nastawieni – komentował przebieg spotkania Fornalik.
– Przede wszystkim lepiej graliśmy w piłkę, bo w pierwszej połowie nie potrafiliśmy wymienić kilku podań. Było to wynikiem dobrej gry Jagiellonii, która nie pozwalała nam na wiele – kontynuował.
– W drugiej połowie wyprowadziliśmy akcję dwójkową, gdzie Arek Piech po zgraniu Maćka Jankowskiego wyszedł sam na sam i zdobył bramkę, która okazała się decydująca. Ważne, żeby w meczach, które nie układają się najlepiej, umieć wygrać i to nam się udało – cieszył się opiekun chorzowian.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.