Fatalny
start sezonu notuje Bayer. Po dwóch spotkaniach zespół z
Leverkusen wciąż pozostaje bez choćby punktu wywalczonego w
Bundeslidze – w sobotę przed własną publicznością przegrał
1:3 z VfL Wolfsburg.
Sobotnie
zawody rozgrywane na stadionie BayArena lepiej rozpoczęli
gospodarze. W 24. minucie gry wynik meczu otworzył Jamajczyk Leon
Bailey, który popisał się precyzyjnym uderzeniem sprzed pola
karnego.
To
były jednak tylko miłe złego początki dla Bayeru. W 36. minucie
gry było już 1:1 po samobójczym trafieniu austriackiego bramkarza
Ramazana Ozcana.
Po
przerwie na stadionie w Leverkusen dominowali już goście. W 55.
minucie dośrodkowanie Jerome’a Roussillona efektownym strzałem
głową zamienił na gola Holender Wout Weghorst. Zwycięstwo
Wolfsburga przypieczętował Szwajcar Renato Steffen – w 60.
minucie gry pomocnik Wilków wykorzystał sytuację „sam na sam”
z bramkarzem, w której znalazł się po podaniu od Josipa Brekalo.
Jakuba
Błaszczykowskiego zabrakło nawet w kadrze Wolfsburga na to
spotkanie.
Co
wydarzyło się w innych meczach drugiej kolejki Bundesligi? Wynikami
1:1 zakończyły się potyczki Augsburga z Borussią Moenchengladbach
i Norymbergi z FSV Mainz. Niespodziankę sprawił Werder Brema, który
pokonał 2:1 Eintracht we Frankfurcie. Z kolei Hoffenheim pewnie
wygrało 3:1 z Freiburgiem, a bohaterem spotkania został zdobywca dwóch bramek, węgierski napastnik Adam Szalai.