Łukasz Fabiański jest awizowany do gry w meczu z Japonią od pierwszej minuty i będzie to już ostatni występ reprezentacji na mistrzostwach świata. Bramkarz West Hamu United nie ukrywał swojego rozczarowania z postawy zespołu na tym turnieju.
Łukasz Fabiański nie ukrywał rozczarowania postawą drużyny (fot. Łukasz Skwiot)
– Po raz drugi w karierze jestem w takiej sytuacji, że trzeci mecz jest pożegnaniem, jeśli chodzi o udział w mistrzostwach świata. Każdy z nas miał zupełnie inne nadzieje i liczył na całkiem inną atmosferę, a ta teraz nie jest najlepsza – powiedział Fabiański, cytowany przez „Łączy nas piłka”.
Nasz bramkarz chciałby sprawić kibicom chociaż trochę radości, a droga do tego celu wiedzie przez mecz z Japonią. – Mamy świadomość, że nasza postawa na mundialu jest dużym rozczarowaniem, mamy ogromny niedosyt – kontynuował.
Po porażkach z Senegalem i Kolumbią, podczas których bramki reprezentacji strzegł Wojciech Szczęsny, Polska straciła szanse na awans do 1/8 finału. Mundial w Rosji będzie więc powtórką z rozrywki i tego, czego doświadczyliśmy podczas imprez w 2002, 2006, 2008 i 2012 roku, kiedy równie wracaliśmy do domu po trzech spotkaniach grupowych.
– Turniej się jednak nie skończył, przed nami jeszcze jeden mecz i chcemy w nim sprawić odrobinę radości naszym kibicom – zakończył Fabiański.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.