W ćwierćfinale obaj półfinaliści uporali się z angielskimi drużynami. Los Blancos wygrali po zażartym dwumeczu z Manchesterem City. Po 210 minutach rywalizacji utrzymywał się remis 4:4, więć do wyłonienia zwycięzcy niezbędne były rzuty karne. Jedenastki lepiej wykonywali piłkarze
Carlo Ancelottiego i to oni awansowali do najlepszej czwórki. Tym samym potwierdziła się obowiązująca od wielu sezonów zasada, że Real nie odpada na etapie ćwierćfinałów. Bayern zremisował w Londynie z Arsenalem, a awans przypieczętował na własnym terenie. Zwycięskie trafienie w rewanżu zanotował
Joshua Kimmich.
Jeżeli chodzi o zmagania ligowe to Real jest bliski mistrzostwa Hiszpanii. Królewscy mają na tyle bezpieczną przewagę, że mogą skupić się na Lidze Mistrzów. O Bayernie można napisać to samo, z tą różnicą że Bawarczycy stracili już szansę na obroną mistrzostwa Niemiec. Drużyna dowodzona przez Thomasa Tuchela może uratować sezon tylko poprzez wygranie europejskiego tytułu.
Bayern ma ciut większe problemy kadrowe niż Real. Hegemon niemieckiego futbolu będzie musiał radzić sobie m.in. bez Kingsleya Comana i Mathijsa de Ligta. Do braku Davida Alaby i Thibauta Courtoisa wszyscy już przywykli. Nowością dla Ancelottiego będzie absencja Daniego Carvajala za kartki. Lucas Vazquez jest jednak w tak wysokiej formie, że powinien osłabić Realu.
Historia przemawia za Królewskimi. Bayern nie wygrał z Realem od 2012 roku. Od tego czasu Los Blancos są niemal bezbłędni w meczach z Bawarczykami.
Początek wtorkowego meczu o 20:00.
PilkaNozna.pl