„Euro? Dla kilku piłkarzy będzie to turystyka i wypoczynek”
Rozpoczęła się decydująca walka o miejsca w 23-osobowej kadrze reprezentacji Polski na finały mistrzostw Europy. Adam Nawałka ma oczywiście kilkunastu pewniaków, jednak pozostałe miejsca w zespole wciąż pozostają do obsadzenia. W opinii Bogusława Kaczmarka, nazwiska graczy, którzy uzupełnią kadrę nie mają większego znaczenia.
Czy Mila zdoła przekonać do siebie selekcjonera? (foto: Ł.Skwiot)
Popularny „Bobo” jest zdania, że przy okazji wielkich turniejów selekcjonerzy korzystają przeważnie z 16-17 zawodników. Pozostali mogą więc skupić się na odpoczynku. – Z własnego doświadczenia pracy z reprezentacją oraz z obserwacji innych zespołów narodowych wiem, że selekcjonerzy w trakcie takiego turnieju korzystają tak naprawdę z 16, maksymalnie 17 zawodników – powiedział.
– Dla pozostałych sześciu-siedmiu – bez obrazy – to turystyka i wypoczynek – dodał Kaczmarek, cytowany przez katowicki „SPORT”.
Były członek sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski odniósł się również do kwestii braku powołania do zespołu Sebastiana Mili oraz Sławomira Peszki. Jego zdaniem, obaj powinni ostatecznie otrzymać bilety na Euro. – Nie sądzę, by selekcjoner skreślił ich definitywnie. Nie zapominajmy, że mieli określone zasługi w meczach eliminacyjnych. Mila strzelił bardzo ważną bramkę z Niemcami, Peszko z Irlandią – zakończył Kaczmarek.