W Pałacu Ukrainy, w którym o godzinie 19.00 czasu ukraińskiego odbędzie się losowanie grup EURO 2012, organizacyjnie wszystko jest już dopięte na ostatni guzik. Okazały budynek znajdujący się w centrum miasta, zaledwie jedną stację metra od Stadionu Olimpijskiego, areny finału przyszłorocznych piłkarskich mistrzostw Europy, jest jedną z wizytówek Kijowa. Na pięciu piętrach zagospodarowano wszystkie pomieszczenia i sale potrzebne do sprawnego przebiegu takiego wydarzenia. Osobne, najwyższe, piętro przeznaczono dla dziennikarzy. Długi hall otaczający okazałą salę na której odbędzie się uroczystość zastawiono biurkami do pracy i bufetem, bo niektórzy spędzą tu nawet cały piątkowy dzień i mogą liczyć na ciepły obiad i napoje ze strony organizatorów. Niemałe zdziwienie kolejnych napływających do Pałacu przedstawicieli mediów wywołują komunikaty spikerów płynące z głośników. Testowane są taśmy na czas losowanie i tak co kilkanaście minut można usłyszeć: Uwaga, początek losowania za trzy minuty, proszę zająć miejsca.
Na parterze znajduje się strefa przeznaczona dla oficjeli i przedstawicieli futbolowych federacji biorących udział w losowaniu. Tam można wejść tylko za okazaniem legitymacji pozwalającej na dostęp do strefy numer 4. Jak zapowiedział jeden z oficerów UEFA już po ceremonii losowania wszystkie oficjalne delegacje przejadą na Stadion Olimpijski, gdzie odbędzie się przyjęcie organizowane przez prezesa Ukraińskiej Federacji Futbolu Hrihorija Surkisa.
W samym Kijowie trudno zauważyć szczególne poruszenie dzisiejszą uroczystością, którą Surkis nazwał ostatnim ważnym wydarzeniem przed meczem otwarcie polsko-ukraińskiego turnieju. Zbliża się godzina powrotów z pracy i ulice stolicy Ukrainy stoją w coraz większych korkach, dodatkowo potęgowanych przez przejazdy oficjalnych delegacji.
Na losowanie akredytowało się ponad 400 dziennikarzy, a wydarzenie ma być relacjonowane do ponad 150 krajów na całym świecie.
Początek losowania o godzinie 18.00 czasu polskiego.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.