Estonia nie zdołała się przeciwstawić wyżej notowanym Irlandczykom i uległa w Tallinie 0:4. To sprawia, że goście są już jedną nogą na Euro. Gospodarze kończyli mecz w dziewiątkę.
Bramkarz Wisły Kraków i reprezentant Estonii Sergei Pareiko miał przed meczem pomysł jak należy zagrać z Irlandczykami. – W ich meczach z Rosją i Armenią było widać, że czasem nie radzą sobie z szybkimi zawodnikami. Trzeba wymieniać dużo krótkich podań – mówił długowłosy golkiper.
Pytany o różnicę klas doceniał klasę rywala, ale… – Wiadomo, że ich umiejętności są większe, ale charakter i szczęście też odegrają ogromną rolę – zakończył Pareiko. Tego ostatniego jednak zabrakło, bo już w 34. minucie z boiska wyleciał obrońca gospodarzy Andrey Stepanov. A wtedy na tablicy wyników widniał już rezultat 0:1 dla Irlandii. Na prowadzenie wyprowadził wyspiarzy Keith Andrews.
Marzenia Estończyków o remisie w tym spotkaniu rozwiał Jonathan Walters, który zdobył drugiego gola. Ich szanse na awans przekreślił kapitan Irlandczyków Robbie Keane, który zdobył dwie ostatnie bramki meczu. Mimo starań, gospodarzom nie udało się zdobyć choć honorowego trafienia. Było o to jeszcze ciężej, gdy z boiska został wyrzucony kapitan reprezentacji Estonii – Raio Piiroja.
Nowe wieści ws. stanu zdrowia Neymara. Wiadomo, czy zdąży na mundial
Fani Canarinhos mieli powody do zmartwień po tym, jak Neymar nabawił się kontuzji mięśniowej, i jego udział w mistrzostwach świata stanął pod znakiem zapytania. Najprawdopodobniej skończy się jednak tylko na strachu.