Piłkarze AS Trencin oraz Olimpii Lublana po raz kolejny dostarczyli kibicom wielu emocji. Po dwumeczu, w którym kibice obejrzeli aż 12 goli, awans do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów wywalczyli Słowacy. Niebawem czekają ich starcia z Legią Warszawa!
Legioniści w II rundzie wyeliminowali Zrinjskiego Mostar, teraz czas na AS Trencin (foto: Łukasz Skwiot)
Przed tygodniem na stadionie w słoweńskiej stolicy padło aż siedem bramek. Fantastycznie wręcz rozpoczęli goście, którzy po pół godzinie gry prowadzili 4:0! Później jednak ich gra w ofensywie nie przynosiła pożądanych efektów. Olimpija natomiast przed przerwą zdobyła dwa gole. I być może dziś nie mieliby już o co walczyć, gdyby nie trafienie Blessinga Elekego z 89. minuty starcia.
Faworytem rewanżu byli formalni gospodarze (mecz rozgrywany był w Żylinie), którzy znów rozpoczęli piorunująco. Na ich dwa gole z pierwszych 20 minut Słoweńcy odpowiedzieli jednak już przed zmianą stron. Problem w tym, że przyjezdni do awansu potrzebowali kolejnych trafień. Po przerwie AS Trencin nie miał już optycznej przewagi, a spotkanie się wyrównało. Olimpija zawzięcie walczyła o przejście do kolejnej fazy kwalifikacji Champions League. Kibicom gospodarzy gorąco zrobiło się kilkanaście minut przed ostatnim gwizdkiem. Wówczas Denis Klinar pokonał golkipera mistrza Słowacji. Oznaczało to, że limit błędów został już przez trenczynian wyczerpany. Ostatecznie jednak udało im się dowieźć korzystny rezultat do końca.
AS Trencin w III rundzie eliminacji LM zmierzy się z Legią. Pierwszy mecz zostanie rozegrany 26 lub 27 lipca, natomiast rewanż – tydzień później.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.