Legia Warszawa pokonała Gaziantepspor Kulubu w pierwszym spotkaniu III rundy eliminacji do Ligi Europejskiej. Zwycięstwo podopiecznym Macieja Skorży zapewniło trafienie Miroslava Radovicia w 51. minucie meczu.
Początek spotkania należał do gospodarzy, ale to Legia jako pierwsza mogła objąć prowadzenie. W 8. minucie Miroslav Radović świetnie dograł do Michała Kucharczyka, ale ten z około pięciu metrów fatalnie spudłował. Kolejne groźne sytuacje w pierwszej połowie stwarzali sobie już tylko gospodarze, a najlepszą z nich miał Ismael Sosa. Strzał pomocnika tureckiego zespołu fantastycznie obronił jednak Wojciech Skaba.
Druga część spotkania znakomicie rozpoczęła się dla polskiego zespołu, który już w 51. minucie objął prowadzenie. Miroslav Radović dostał świetne podanie od Daniela Ljuboji i w sytuacji sam na sam pewnym strzałem po ziemi umieścił piłkę w siatce. Przez resztę spotkania gospodarze próbowali odrobić straty, ale dobrze dysponowana w defensywie Legia nie dała sobie strzelić bramki.
Tak padła bramka:
0:1 Miroslav Radović 51 Radović dostał świetne podanie od Ljuboji i w sytuacji sam na sam pewnym strzałem po ziemi umieścił piłkę w siatce.
***
Gaziantepspor Kulubu – Legia Warszawa 0:1 (0:0) 0:1 Radović 51
Mróz zaskoczy ligowców? Jest stanowisko Ekstraklasy
Wznowienie rozgrywek w Ekstraklasie po przerwie zimowej stanęło pod znakiem zapytania w obliczu nadciągających do Polski mrozów. Poznaliśmy stanowisko władz Ekstraklasy w tej sprawie.
Rocha żegna się z Zagłębiem. „Chciałem tutaj zostać”
Leonardo Rocha powrócił do Rakowa z wypożyczenia w Zagłębiu Lubin. Portugalczyk w emocjonalnym wpisie nie ukrywa, że chciał kontynuować karierę w ekipie Miedziowych.
Sensacyjny transfer Arki Gdynia? Piłkarz z bardzo bogatym doświadczeniem
Arka Gdynia dokonała już ruchy w zimowym okienku transferowym. Teraz jednak bieniaminek ligi chce powalczyć o piłkarza z bardzo bogatym doświadczeniem z Premier League i Ligue 1.
Andrias Edmundsson może odejść z Wisły Płock. Reprezentant Wysp Owczych wzbudził zainteresowanie klubu z Championship. Lider Ekstraklasy odrzuca kolejne oferty, a sam piłkarz naciska na transfer.