Piast Gliwice nie zaliczy debiutu w europejskich pucharach do udanych. Piłkarze Marcina Brosza w pierwszym meczu eliminacji Ligi Europy przegrali na wyjeździe z Karabachem Agdam 1:2.
Mecz zaczął się lepiej dla gliwiczan, którzy w 18. minucie objęli prowadzenie. Z lewej strony przed bramkę dograł Matej Izvolt, a piłkę głową do bramki skierował Marcin Robak. Gospodarze zdołali odpowiedzieć jeszcze przed przerwą. W 39. minucie po uderzeniu Almeidy Richarda futbolówka ugrzęzła w okienku bramki Jakuba Szumskiego. Polski bramkarz, który wskoczył do składu wskutek kontuzji Dariusza Treli, nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia.
W drugiej połowie Azerowie z każdą minutą zyskiwali coraz większą przewagę, którą udokumentowali osiem minut przed zakończeniem regulaminowego czasu. Reynaldo Silva wykorzystał bardzo dobre podanie kolegi z zespołu i z najbliższej odległości pokonał Szumskiego.
W rewanżu Piasta czeka walka o odrobienie straty. Druga połowa pierwszego spotkania pokazała, że wcale nie będzie to proste zadanie.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.