El Clasico o Superpuchar. Xabi Alonso gra o posadę?
Już jutro oczy piłkarskiego świata zwrócą się na finał Superpucharu Hiszpanii, w którym Real Madryt zmierzy się z FC Barceloną. Mecz ma dużą wagę dla Xabiego Alonso.
Już jutro Real Madryt zmierzy się z FC Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii. Blaugrana zaprezentowała się znakomicie w półfinale przeciwko Athleticowi Bilbao, gromiąc rywali aż 5:0 i nie pozostawiając im żadnych złudzeń.
Królewscy awans do finału wywalczyli w znacznie trudniejszych okolicznościach. W półfinałowym starciu z Atlético Madryt zwyciężyli minimalnie, jedną bramką. Ozdobą tego spotkania było fenomenalne trafienie Federico Valverde.
Nadchodzący finał może mieć ogromne znaczenie dla przyszłości Xabiego Alonso. Jak informuje „Marca”, Hiszpan w tym meczu ma walczyć o swoją posadę. W przypadku porażki Los Blancos były szkoleniowiec Bayeru Leverkusen może stracić stanowisko w Madrycie.
Po licznych zawirowaniach w ostatnich tygodniach i słabszym okresie Realu, ostatnie występy zespołu dały kibicom pewną nadzieję na poprawę. Mimo to zarząd klubu ma wciąż z dużą nerwowością oceniać pracę Xabiego Alonso, a finał Superpucharu ma dostarczyć decydentom wielu argumentów do dalszych decyzji.
Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku w analogicznym spotkaniu to Barcelona okazała się zdecydowanie lepsza, rozbijając Real Madryt 5:2.
Kłótnia po meczu Realu Madryt! Vinicius znów zamieszany [WIDEO]
Po spotkaniu Realu Madryt z Getafe (1:2) doszło do kłótni pomiędzy zawodnikami obu ekip. Zaangażowani w nią byli Vinicius Junior, Eder Militao oraz Allan Nyom.
Wielka kontrowersja w meczu Realu! Skandaliczne zachowanie Rudigera [WIDEO]
Real Madryt przegrał 0:1 z Getafe. W pierwszej połowie Antonio Rudiger uderzył kolanem w twarz rywala. Jednak nie otrzymał za to nawet żółtej kartki. Decyzja sędziego wywołała wiele komentarzy.
Real przegrywa drugi mecz z rzędu. Barcelona odjeżdża w lidze
Real Madryt przegrał drugi ligowy mecz z rzędu i coraz bardziej komplikuje sobie walkę o mistrzostwo Hiszpanii. Tym razem Królewscy musieli uznać wyższość Getafe, a kibice nie kryli frustracji.