Początek stycznia, to już tradycyjnie początek zimowego okna transferowego. Szał zakupów ogarnia właścicieli i trenerów poszczególnych klubów i nie inaczej będzie w Polsce.
Najwięcej emocji wzbudzają ewentualne zakupy tych zespołów, które walczą o najwyższe cele w Ekstraklasie. Problem jednak w tym, że jeśli Legia Warszawa, Wisła Kraków, Lech Poznań czy też Śląsk Wrocław będą chciały wzmocnić swoje kadry – a najpewniej tak będzie – to najpierw będą musiały pozbyć się kilku piłkarzy.
Najciekawiej przedstawia się sytuacja Kolejorza. Już w styczniu ze Stadionem Miejskim w Poznaniu mogą pożegnać się czołowi gracze Lecha. Najbardziej rozchwytywany jest Artiom Rudnev, o którego pytają kluby włoskie, na czele z Genuą. Jeśli wierzyć doniesieniom prasy z Półwyspu Apenińskiego, to rossoblu są skłonni do wyłożenia za Łotysza 7 milionów euro. Gdyby taka oferta stała się faktem, to władze Lecha nie powinny zwlekać ani minuty z jej zaakceptowaniem, bo umówmy się… więcej za najlepszego snajpera Ekstraklasy nikt nie da. Oprócz Rudneva „na wylocie” z klubu są Rafał Murawski, o którego usilnie stara się Anderlecht Bruksela i Semir Stilić, o którego odejściu mówi się z regularnością co do pół roku. Dokładnie w dniu otwarcia kolejnego okienka transferowego. Takiej oferty jak tej sprzed kilku sezonów, kiedy to o Bośniaka pytał Celtic Glasgow, Kolejorz już raczej nie otrzyma, ale Stilić nadal jest warty około 1,5 miliona euro. Murawskiego wycenia się zaś na równe 2 miliony.
O swoich czołowych graczy może się także bać Maciej Skorża. Jego Legia podczas kilku ostatnich miesięcy wypromowała kilku niezwykle utalentowanych zawodników, o których w zimie na pewno zapytają menedżerowie klubów zachodnich. Pierwszy do tego by już w styczniu opuścić stolicę jest Maciej Rybus, którego łączy się z angielskim Evertonem. David Moyes, menedżer The Toffees ma poważne problemy kadrowe i bardzo chętnie ściągnąłby Polaka na Goodison Park. Jednak wątpliwe, żeby dysponował aż takimi pieniędzmi. Legia za swojego skrzydłowego oczekuje 3 milionów euro, co na moment obecny wydaje się być kwotą nieosiągalną dla Anglików. Pod stałą obserwacją wysłanników PSV Eindhoven znajduje się inny piłkarz Wojskowych – Rafał Wolski. Holendrzy obserwują jednak dziesiątki młodych graczy w całej Europie i nawet jeśli na poważnie interesują się Polakiem, to nie wiadomo czy taki transfer – po zaledwie jednej dobrej rundzie – byłby dla niego najlepszym rozwiązaniem. To samo PSV ma na swoim celowniku innego piłkarza znad Wisły i Odry, a mianowicie Rafała Janickiego z Lechii Gdańsk. Warto wspomnieć także o zainteresowaniu klubów francuskich Miroslavem Radoviciem. Na jego transferze Legia mogłaby zainkasować nawet 2 miliony euro.
Ważą się losy czołowych zawodników Ruchu Chorzów, chociaż akurat w ich przypadku jest jeszcze za wcześnie, by mówić o zainteresowaniu klubów zagranicznych. Arkadiusz Piech i Maciej Jankowski, bo o nich mowa, znajdują się na listach życzeń czołowych ekip Ekstraklasy. Niebiescy zamierzają zrobić wszystko co w ich mocy by zatrzymać piłkarzy przynajmniej do końca sezonu, jednak jeśli na stole pojawi się bardzo konkretna oferta, to kto wie czy obaj gracze nie zamienią trykotów Ruchu, na koszulki Wisły Kraków, Lecha Poznań lub Polonii Warszawa. Na ich wspólnym odejściu borykający się z kłopotami finansowymi Ruch mógłby zarobić około miliona euro. Tak ich wartość szacuje się obecnie, jednak po sezonie kwoty jakie Niebiescy będą mogli na nich zarobić, mogą być o wiele wyższe.
Wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądała kadra Wisły przed decydującą batalią o mistrzostwo. Tylko wypożyczeni do ekipy spod Wawelu są Gervasio Nunez, Dudu Biton oraz Junior Diaz i tak naprawdę bardzo mało prawdopodobne, by Bogusław Cupiał wyłożył pieniądze na wykupienie całej trójki. Najdroższy oczywiście jest ten, na którym Kazimierzowi Moskalowi zależy najbardziej, czyli Dudu Biton. Cena jego wykupu, to 1,6 miliona euro, a jak wiadomo Wisła takich kwot za piłkarzy raczej nie płaci. Pod znakiem zapytania stanęła przyszłość Sergeia Pareiki i Michaela Lameya, którym wygasają umowy i jeśli nie zostaną przedłużone, to gracze ci będą mogli rozmawiać z innymi klubami.
O Śląsku Wrocław i potencjalnych zakupach Oresta Lenczyka wiemy najmniej, a właściwie nie wiemy nic. Zygmunt Solorz i władze Wrocławia chcą wyłożyć na wzmocnienia nawet 6 milionów złotych, ale wiele wskazuje na to, że spora część tej kwoty zostanie przeznaczona na przedłużenie kontraktów z obecnymi zawodnikami Śląska. Aż dziewięciu z nich kończą się umowy, w gronie tym są m.in. Łukasz Madej i Piotr Celeban. Z klubem zaś najprawdopodobniej zwiążę się obrońca słowackiej Żyliny, Patrik Mraz.
Tyle jeśli chodzi o drużyny ze ścisłej czołówki. Ciekawie powinno być także w innych klubach. Niemal pewne jest odejście z Widzewa Łódź Sebastiana Madery. Utalentowany obrońca nie czuje się zbyt dobrze w Łodzi i chętnie zmieniłby otoczenie. Głównym faworytem do jego pozyskania jest Zagłębie Lubin. Kwota? Około miliona złotych, bo właśnie tyle oczekuje Widzew. Bardzo możliwe, że do ekipy Miedziowych zawita kolejny obrońca, tym razem z Górnika Zabrze. Adam Nawałka, szkoleniowiec zabrzan chce pozbyć się swojego kapitana, Adama Banasia i jak donosi lokalna prasa, na biurku prezesa Górnika pojawiła się już stosowana oferta w jego sprawie. Wiadomo natomiast, że nowej rundy w barwach Cracovii nie rozpocznie Andrzej Niedzielan, z którym rozwiązano umowę. Popularny Wtorek jest więc obecnie wolnym graczem i można się spodziewać, że chętnych do skorzystania z jego usług nie zabraknie.
Na 100 procent z Polonią Warszawa pożegnają się natomiast Grzegorz Bonin, Miłosz Przybecki i Daniel Sikorski. Cała trójka nie mieści się w długoterminowych planach Jacka Zielińskiego i Józefa Wojciechowskiego, dlatego już w styczniu zostaną wypożyczeni do innych klubów. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że na Konwiktorska już nigdy nie wrócą.
Czy któryś z tych transferów dojdzie do skutku? A może będziemy świadkami kompletnie niespodziewanego zwrotu akcji? Jedno jest jednak pewne. Zaczynający się właśnie styczeń będzie niezwykle intensywny i gorący jeśli chodzi o ruchy na rynku piłkarskim. Polska Ekstraklasa może stracić swoje największe gwiazdy, jednak w ich miejsce zapewne przyjdą nowe. Kto wie… Być może będą to piłkarze jeszcze większego formatu?
To był istny rollercoaster! Jagiellonia Białystok w samej końcówce zapewniła sobie trzy punkty w konfrontacji z Pogonią Szczecin. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje meczu.
Arkadiusz Milik po zakończeniu sezonu odejdzie z Juventusu. O potencjalny powrót napastnika do Górnika Zabrze zapytany został dyrektor sportowy zdobywcy Pucharu Polski, Łukasz Milik, prywatnie brat 73-krotnego reprezentanta Polski.