Po kompromitującym blamażu z Lechem Poznań, ŁKS został rozgromiony przez piłkarzy Śląska Wrocław. Łodzianie doznali sromotnej klęski, przegrywając aż 0:4! Nie tak początek sezonu wyobrażał sobie beniaminek z Łodzi.
Od początku spotkania nie ulegało wątpliwości, której drużynie przypadnie w tym meczu komplet punktów. Gospodarze zaatakowali od samego początku spotkania i taka taktyka przyniosła pożądany skutek już w 5. minucie. Jeden z zawodników ŁKS-u zatrzymał piłkę ręką w polu karnym i Dariusz Sztylka bezbłędnie wykorzystał rzut karny. Ten am zawodnik w 38. minucie spotkania podwyższył na 2:0, tym razem finalizując akcję gości po rzucie rożnym. Jeszcze przed przerwą dobił rywali Johan Voskamp, który wykorzystał dobre zagranie Tadeusza Sochy.
Po zmianie stron gospodarze kontrolowali przebieg meczu i szybko strzelili czwartego gola. Zaledwie trzy minuty po wznowieniu gry na listę strzelców wpisał się Łukasz Madej. Pomocnik Śląska (były gracz ŁKS-u) dostał piłkę od Voskampa i w sytuacji sam na sam nie dał szansy Bogusławowi Wyparle na skuteczną interwencję.
Rywale tylko od czasu do czasu próbowali się odgryzać. Wyśmienitą okazję do strzelenia gola zmarnował pod koniec meczu Marek Saganowski. Futbolówka po jego strzale w nieznacznej odległości minęła słupek bramki strzeżonej przez Mariana Kelemena.
Jagiellonia straci młodego bramkarza. Jest uznawany za duży talent
Miłosz Piekutowski po zakończeniu sezonu opuści Jagiellonię Białystok. Na temat przyszłości perspektywicznego golkipera wypowiedział się jego menedżer, Mariusz Piekarski.
Patrik Hellebrand to czołowa postać nie tylko Górnika Zabrze, ale również Ekstraklasy. Czeski piłkarz stał się kąskiem dla europejskich klubów i według mediów, Górnik otrzymał ofertę za piłkarza.