Naganne zachowanie 24-letniego pomocnika Wisły odbiło się głośnym echem w krajowym środowisku. Piłkarz, zmieniony w 57 minucie meczu ze Standardem Liege, ostentacyjnie nie podał ręki trenerowi zespołu, Kazimierzowi Moskalowi.
W efekcie Patryk Małecki do końca bieżącego sezonu został zawieszony w czynnościach piłkarza. Tymczasem w minioną sobotę byliśmy świadkami kolejnego przypadku zlekceważenia trenera przez zawodnika opuszczającego plac gry jeszcze na długo przed końcowym gwizdkiem arbitra. Niezadowolenie z decyzji szkoleniowca Miroslav Radović zaakcentował kopnięciem w mikrofon stojący przy linii bocznej boiska. Surowa kara, podobnej do tej, jaką otrzymał w Krakowie Małecki, jednak nie grozi pomocnikowi Legii.
– Mirek jest szalenie ambitnym zawodnikiem – tłumaczy podopiecznego Maciej Skorża. – Zawsze reaguje spontanicznie, ale musi zrozumieć, że do wysokiej formy, jaką prezentował przed urazem żeber, jeszcze mu trochę brakuje. Między innymi z tego powodu musiał ustąpić miejsca na boisku partnerowi z ławki rezerwowych.
Szkoleniowiec Legii przyzwyczaił już kibiców, że unika krytycznych wypowiedzi w przypadku negatywnych zachowań swoich podopiecznych. Serb to jeden z najlepszych w tym sezonie piłkarzy stołecznego zespołu, będący dla młodszych kolegów przykładem pracowitości i ambicji na boisku. Problem w tym, że młodsi zaczynają wyraźnie deptać po piętach Radoviciovi, który musi ostro pracować, żeby odzyskać miejsce w wyjściowym składzie Legii.
Trener Skorża wreszcie może mówić o większym komforcie pracy, bo ma szeroki wachlarz piłkarzy, ale w zespole rośnie liczba niezadowolonych. Debiutujący w sobotę w zespole Legii Argentyńczyk Ismael Blanco nie miał okazji zademonstrować stołecznym kibicom niezadowolenia, bo nie wyszedł już z szatni do drugiej części meczu z ŁKS. Nacho Novo pojawił się na boisku dopiero w 87 minucie. Jakie nastroje towarzyszyły po sobotnim meczu innym odstawionym – Dicksonowi Choto, Ivicy Vrdoljakovi i Michałowi Hubnikowi możemy się tylko domyślać.
PiW, Piłka Nożna Źródło: własne źródło foto: Łukasz Skwiot
Frederiksen odbija piłeczkę do Papszuna! „Nie wiem, czy wie, czym są duże mecze”
Niels Frederiksen postanowił odpowiedzieć Markowi Papszunowi. Szkoleniowiec Lecha Poznań odniósł się do zarzutu, że Kolejorz zawodzi w ważnych meczach.