Zagłębie Lubin rzutem na taśmę uratowało remis w starciu z GKS-em Bełchatów. Goście wyszli na prowadzenie po cudownym golu Grzegorza Barana, jednak w doliczonym czasie gry Miedziowych uratował Adam Banaś.
Dla obu zespołów dzisiejsze spotkanie miało spore znaczenie. Tak GKS, jak i Zagłębie znajdują się nad strefą spadkową i żeby być już pewnym pozostania w T-Mobile Ekstraklasie musiały dopisać na swoje konto trzy „oczka”. Faworytem do odniesienia zwycięstwa byli Miedziowi, którzy na wiosnę spisują się bardzo dobrze i odprawiają z kwitkiem kolejnych rywali. Piłka nożna pokazała jednak raz jeszcze, że jest niesamowicie przewrotnym sportem.
Pierwsza część meczu należała do gospodarzy, którzy od samego początku dominowali i dążyli do zdobycia gola. Lepsza gra Zagłębia i kontrolowania gry nie przekładało się jednak na mnogość okazji bramkowych. Do przerwy na Dialog Arenie goli więc nie oglądaliśmy.
Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia gości. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka została wybita poza pole karne Zagłębia, gdzie dopadł do niej Grzegorz Baran. Pomocnik GKS-u uderzył bez przyjęcia i zdobył cudownego gola. Strzał z woleja Barana może śmiało kandydować do miana trafienia kolejki, ale także całego sezonu. Stadiony świata, jak popularnie mówi się o tego typu trafieniach.
Gospodarze wyraźnie spuścili z tonu, a stracony gol nieco podciął im skrzydła. Swoją okazję miał co prawda Szymon Pawłowski, ale jego strzał po ładnej akcji indywidualnej nieznacznie miął słupek bramki Łukasza Sapeli.
Zagłębie próbowało odrobić straty i udało się w ostatniej chwili. W pole karne GKS-u poszło długie podanie, a piłka została strącona wprost pod nogi kapitana Miedziowych Adama Banasia. Ten będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali, nie mógł się pomylić i pewnym strzałem dał swojej drużynie tak upragniony remis. Można się zastanawiać, czy były obrońca Górnika Zabrze nie był w tej sytuacji na spalonym.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmienia i na Dialog Arenie byliśmy świadkami remisu, który daje Zagłębiu już niemal pewne utrzymanie. GKS z kolei będzie jeszcze musiał w ostatnich kolejkach walczyć o zachowanie bytu w elicie.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.