Nieskuteczność. Tak jednym słowem podsumować można poniedziałkowy mecz Lechii Gdańsk z łódzkim ŁKS-em…
Początek spotkania był dość wyrównany. Z czasem inicjatywę przejęli gospodarze, ale nie wiele z tego wynikało. Z dystansu dwukrotnie uderzał Piotr Wiśniewski, ale za każdym razem nad poprzeczką. Najgroźniejszą okazję pierwszej odsłony lechici stworzyli kwadrans przed przerwą. Z prawej strony dośrodkowywał Deleu, był rykoszet, nie pewnie interweniował Pavle Velimirović, piłkę głową próbował trącić jeszcze Fred Benson, ale strzał był niecelny.
Po zmianie stron jeszcze odważniej zaatakowali gdańszczanie. Swoje okazje marnowali jednak Wiśniewski, Mateusz Machaj, Paweł Nowak, Benson, Lewon Hajrapetjan, czy Aleksandr Sazankow. Najbliżej szczęścia był Nowak, który w 65. minucie dostał dobre podanie od Bensona, jednak w sytuacji sam na sam uderzył w bramkarza.
Kilka sytuacji stworzyli także piłkarze z Łodzi, ale podobnie jak ich rywale razili nieskutecznością.
Z poniedziałkowego remisu zadowoleni mogą być przyjezdni, dla których był to pierwszy punkt po powrocie do ekstraklasy. Łodzianie wciąż nie zdobyli jednak bramki w meczu ligowym.
Wiadomo, ile Lechia chce za Tomasa Bobcka! Ogromna kasa!
Tomas Bobcek to aktualnie lider klasyfikacji strzelców w PKO BP Ekstraklasie. Zainteresowanie napastnikiem jest duże i wiadomo, jakie żądania finansowe stawia Lechia Gdańsk!
Luis Palma znakomicie wkomponował się w zespół Lecha Poznań i był wyróżniającą się postacią jesieni w ekipie mistrza Polski. Kolejorz podejmuje próby wykupu zawodnika.