To byłby prawdziwy, transferowy hit zimowego okienka! Ściągnięciem w swoje szeregi Rafała Murawskiego poważnie zainteresowany jest RSC Anderlecht.
– Na meczu z łódzkim Widzewem był obecny nawet prezes Roger Vanden Stock. Widać, jak bardzo Anderlechtowi zależy na tym piłkarzu – przyznaje anonimowo na łamach poniedziałkowego Faktu osoba z kierownictwa poznańskiego klubu.
Belgijski zespół jest w trakcie poszukiwań zawodnika, który wypełni lukę w środku pola (latem z klubu odchodzi Lucas Biglia). Lech natomiast ma ogromne problemy z dopięciem budżetu na nowy sezon. Z jednej więc strony wydaje się, że transfer jest bardzo prawdopodobny. Z drugiej jednak ciekawe, co o całej sprawie sądzi sam zainteresowany, bo odejście z pierwszego składu Lecha niekoniecznie musi przełożyć się na wskoczenie do pierwszego składu Anderlechtu. A Euro 2012 już lada chwila…
Jeśli ktokolwiek chce stanąć w kolejce po Murawskiego, musi dysponować co najmniej dwoma milionami euro w kieszeni.