Zryw Cracovii w ostatnich minutach meczu z Widzewem, to zdecydowanie za mało. Przez zdecydowaną większość spotkania mecz był bezbarwny i nie zasługiwał na miano starcia w Ekstraklasie. Obydwie drużyny podzieliły się punktami po bezbramkowym remisie.
To był kolejny mecz o sześć punktów dla Cracovii. Pasy przed rozpoczęciem spotkania miały aż cztery punkty straty do bezpiecznej lokaty w tabeli Ekstraklasy. Widzew podchodził do piątkowego starcia z dużym spokojem. Zespół z Łodzi notuje co prawda serię bez wygranej, ale utrzymanie ma już od dawna zapewnione.
Niestety o pierwszej połowie meczu nie można napisać zbyt wiele dobrego. Przez 45 minut nie zobaczyliśmy ani jednej składnej akcji w wykonaniu obydwu drużyn. Przeważała kopanina bez żadnego pomysłu. Co więcej, Cracovia wcale nie imponowała zaciętością i ambitną grą. Piłkarze Pasów wyglądali tak, jakby od dawna mieli zapewnione utrzymanie.
Druga część spotkania w zasadzie była tak samo beznadziejna przez długi czas. Na pierwszą naprawdę dobrą okazję musieliśmy zaczekać do 65. minuty. Radosław Matusiak świetnie odnalazł się w polu karnym Cracovii, przełożył piłkę na lewą nogę i oddał mocny strzał. Świetnie w tej sytuacji zachował się Wojciech Kaczmarek, który uratował swój zespół.
Od tego momentu mecz trochę się ożywił. Po sześciu minutach sygnał do ataków Cracovii dał Marcin Budziński. Piłkarz, który pojawił się na murawie z ławki rezerwowych oddał mocny strzał z dystansu, ale piłkę nad poprzeczką przeniósł Maciej Mielcarz. Po kilku minutach Pasy wyprowadziły kolejną akcję. Tym razem Koen van der Biezen z prawego skrzydła świetnie wrzucił piłkę w pole karne. Tam dobrze nabiegał Bartłomiej Grzelak, ale były snajper Widzewa oddał fatalne uderzenie głową nad bramką.
Remis dla Cracovii nie jest korzystnym wynikiem. Pasy muszą liczyć na to, że Lechia Gdańsk straci punkty w meczu ze Śląskiem Wrocław. W następnej kolejce krakowski klub zagra z Wisłą, natomiast Widzew zmierzy się z Lechią.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.