Kielecka Korona nie zwalnia tempa. Drużyna prowadzona przez Leszka Ojrzyńskiego tym razem ograła Górnik Zabrze. Losy meczu rozstrzygnęły się w pierwszej połowie.
Przed rozpoczęciem obecnego sezonu Korona Kielce skazywana była na walkę o utrzymanie. Jednak zatrudnienie Leszka Ojrzyńskiego okazało się strzałem w dziesiątkę. Szkoleniowiec kieleckiej ekipy sprawił, że jego piłkarze nie odpuszczają w żadnym spotkaniu.
Tak samo było w ostatnim meczu dziewiątej kolejki Ekstraklasy. Korona na własnym obiekcie podejmowała Górnik Zabrze. Drużyna prowadzona przez Ojrzyńskiego od początku spotkania narzuciła własne tempo gry. Efekt? Prowadzenie 2:0 już po pierwszej części gry.
W 20. minucie Tomasz Lisowski dośrodkował w pole karne Górnika. W ogromnym zamieszaniu najlepiej zachował się Michał Zieliński. Napastnik Korony dał prowadzenie gospodarzom. Już po pięciu minutach kielecka ekipa prowadziła już 2:0. Bardzo precyzyjnym uderzeniem popisał się Jacek Kiełb.
W drugiej części gry to nadal Korona była stroną przeważającą. Jednak więcej goli już nie zobaczyliśmy. Kielecka drużyna dopisała do swojego konta kolejne trzy punkty.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza przegrała u siebie 0:1 z Cracovią w 19. kolejce ligowej. Oto skrót poniedziałkowego meczu, w którym jedyną bramkę zdobył debiutujący Pau Sans.
Wyjaśniła się przyszłość istotnego zawodnika GKS-u Katowice. Doświadczony pomocnik związał się ze wspomnianym klubem na kolejne trzy lata. Jego nowy kontrakt będzie obowiązywać do 30 czerwca 2029 roku.