24. kolejka polskiej ekstraklasy rozpoczęła się od mocnego uderzenia. Pierwsze zwycięstwo pod wodzą Pawła Janasa odniosła Lechia. Niestety hit kolejki, czyli mecz Wisły z Legią, okazał się kitem.
Trzy mecze tej kolejki zapowiadają się niezwykle ciekawie. Pierwszy z nich już za nami. Legia zremisowała na wyjeździe z Wisłą Kraków. Po drugie: starcie na Konwiktorskiej, gdzie nowy trener Polonii będzie chciał zacząć od przekonywującego zwycięstwa. Po trzecie: Poznań. Czy Lech wbije gwóźdź do trumny Cracovii, a sam zrobi duży krok w kierunku włączenia się do gry o europejskie puchary?
Niesamowity jest ten Bełchatów. Kibiców tam mało, wielkich gwiazd niewiele, sponsor ponoć coraz mniej hojny, a dwa ostatnie mecze piłkarze Kamila Kieresia zremisowali z Wisłą i Legią. W piątek w starciu z Lechią GKS był więc faworytem i jak to bywa w podobnych przypadkach przegrał. Po raz kolejny potwierdziło się, że PGE GKS Bełchatów zaskakuje w meczach z silniejszymi rywalami, a rozczarowuje w spotkaniach z teoretycznie słabszymi. Lechia wygrywając w Bełchatowie uratowała posadę Pawła Janasa.
Niestety powoli to staje się regułą, że hity w polskiej Ekstraklasie nie spełniają pokładanych w nich nadziei. Tak samo było niestety w piątek. W Krakowie miejscowa Wisła podejmowała Legię Warszawa. Obydwie drużyny nie stworzyły takiego widowiska, jak można było od nich oczekiwań. Spotkanie zakończyło się bezbramkowy remisem. Goście kończyli w dziewiątkę, a mimo to Biała Gwiazda nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.
Sobota
Widzew – Ruch Dwie porażki z rzędu (z Zagłębiem i Jagiellonią) wprowadziły trochę nerwowości w szeregach widzewiaków. Przeciwko Ruchowi zagrają oni bez kilku ważnych zawodników, ze zdekompletowaną obroną, w której brakować będzie chorego Bieniuka, wykartkowanych Abbesa, Dudu i bramkarza Mielcarza, którego zastąpić ma debiutant Pytkowski. A Ruch? Robi swoje, czyli gromadzi punkty. Wygrana z Wisłą zrobiła na wszystkich spore wrażenie, ponieważ Niebiescy zdemolowali mistrzów Polski. Tak samo może być w Łodzi.
Podbeskidzie – ŁKS Będziemy się powtarzać, ale nie ma wyjścia. ŁKS imponuje ambicją, ale o punkty mu będzie coraz trudniej. W Bielsku-Białej nie powinien liczyć na łupy, w najlepszym wypadku zremisuje. Podbeskidzie to obiektywnie mówiąc na dziś lepsza drużyna od ŁKS, mimo że obie są przecież beniaminkami. Sytuację gości komplikuje dodatkowo fakt, że z powodów rozmaitych urazów prawdopodobnie nie będą mogli w komplecie zagrać Mięciel, Adamski, Laizans, Gancarczyk i Wyparło.
Lech – Cracovia Inny wynik niż zwycięstwo – i to wysokie! – Kolejorza będzie niespodzianką. Lech jakby się wreszcie obudził – wygrał ze Śląskiem i Górnikiem. Stylem nie imponuje, ale coś wyraźnie drgnęło. Nawet bez kontuzjowanych Wojtkowiaka, Kriwca i Stilicia gospodarze powinni sobie poradzić z Pasami, tym bardziej, że Tomasz Kafarski nie będzie mógł skorzystać z Radomskiego (kartki) oraz kontuzjowanych Hoska, Suworowa, Ntibazonkizy… Jedyna dobra wiadomość dla niego: do bramki wraca Kaczmarek.
Niedziela
Górnik – Korona Więcej przemawia za Koroną. Idą jak burza, wygrywają mecz za meczem, demolują kolejnych rywali. Nie wygrali tylko w Gdańsku, ale powinni. Sporym osłabieniem będzie jednak nieobecność Golańskiego, który musi odcierpieć czwartą żółtą kartkę w sezonie. Niemniej obrona Korony i tak wygląda nieźle, natomiast atak Górnika niekoniecznie. Zwłaszcza Nakoulma, który co prawda nawet gra dobrze, ale nie może trafić do siatki. Powinien być szybki mecz, pełen walki i zaangażowania, z przewagą jednak Korony.
Polonia – Śląsk Debiut Czesława Michniewicza, który we wtorek zastąpił Jacka Zielińskiego, przypada akurat na mecz ze Śląskiem, czyli drużyną, która pod żadnym pozorem nie może już przegrywać jeśli poważnie myśli o tytule. Co na to Michniewicz? Czym spróbuje zaskoczyć starego lisa Oresta Lenczyka? Pole manewru ma niewielkie. Kontuzjowany wciąż jest Bruno, za kartki nie zagrają Sadlok, Cani i Jeż. W składzie pojawią się młodzi, między innymi Teodorczyk. Natomiast w szeregach gości szykuje się jedna, ale poważna roszada: Wasiluk zastąpi Celebana, który w poznaniu ujrzał czerwoną kartkę.
Poniedziałek
Zagłębie – Jagiellonia Jagiellonia kiepsko spisuje się na wyjazdach, ale tym razem nikt w Lubinie jej nie zlekceważy. Żubry wygrały przecież dwa ostatnie, co prawda domowe, ligowe mecze (z Lechem i Widzewem). Błyszczał w nich Makuszewski, jednak nabawił się kontuzji i czy zagra w Lubinie rozstrzygnie się dopiero w ostatniej chwili. Lubinianie są podbudowani ostatnimi wynikami (10 punktów w 4 meczach), więc podyktują rywalowi bardzo trudne warunki.
Nasze typy
PGE GKS – Lechia Typ PilkaNozna.pl: 1
Wisła – Legia Typ PilkaNozna.pl: X
Widzew – Ruch Typ PilkaNozna.pl: 2
Podbeskidzie – ŁKS Typ PilkaNozna.pl: 1
Lech – Cracovia Typ PilkaNozna.pl: 1
Górnik – Korona Typ PilkaNozna.pl: 2
Polonia – Śląsk Typ PilkaNozna.pl: X
Zagłębie – Jagiellonia Typ PilkaNozna.pl: X
Zbigniew MUCHA Piłka Nożna fot. Monika Wieja-Baczyńska
Cudowny gol w hicie Ekstraklasy! Idealne uderzenie z dystansu [WIDEO]
GKS Katowice zremisował 2:2 z Jagiellonią Białystok w kluczowym starciu dla czołówki tabeli Ekstraklasy. Wynik meczu pięknym uderzeniem z dystansu ustalił Borja Galan.
Kroczek skomentował zachowanie swojej gwiazdy. „Nikt nie jest ponad klub”
Raków Częstochowa pokonał Piasta Gliwice 3:1 i zapewnił sobie awans do europejskich pucharów. W zespole spod Jasnej Gółry jest jednak gorąco, po zachowaniu Jonatana Brauta Brunesa.