Z taką grą Cracovia nie ma czego szukać w Ekstraklasie. W piątek Pasy zaprezentowały się beznadziejnie. Efekt? Porażka 1:3 na własnym terenie z Górnikiem Zabrze.
Cracovia przystępowała do tego meczu na ostatniej pozycji w tabeli. Krakowski zespół do bezpiecznej pozycji w tabeli tracił trzy punkty. Mecz z Górnikiem był doskonałą okazją do tego, aby się przełamać. W końcu gdzie szukać punktów, jak nie na własnym stadionie w dodatku z przeciwnikiem z dolnej części tabeli?
Jednak rzeczywistość okazała się dla Cracovii brutalna. Pierwszy gol padł w 33. minucie. Wówczas serię błędów popełnili defensorzy Pasów. Aleksander Kwiek strzałem z kilku metrów pokonał Radosława Cierzniaka. Bramkarz gospodarzy był w tej sytuacji bez szans.
Dziesięć minut później golkiper Cracovii mógł już mieć do siebie pretensje. Cierzniak otrzymał podanie przed własną bramką i ociągał się z wybiciem futbolówki. Kiedy w końcu ją kopnął, to trafił w Michała Zielińskiego tak niefortunnie, że piłka wpadła do bramki.
W 59. minucie mieliśmy już 3:0 dla gości. Doskonale obsłużony został Zieliński. Napastnik Górnika znalazł się w sytuacji sam na sam z Cierzniakiem i posłał piłkę ponad golkiperem Cracovii.
W końcówce Górnik oddał inicjatywę gospodarzom. Cracovię stać było tylko na honorowe trafienie. W 74. minucie w polu karnym dobre podanie ze skrzydła otrzymał Koen van der Biezen. Holenderski napastnik perfekcyjnie wykończył akcję.
Porażka stawia Cracovię w jeszcze gorszej sytuacji. Jeżeli swoje mecze wygrają Lechia Gdańsk i Zagłębie Lubin, to Pasy do bezpiecznej lokaty będą tracić już siedem punktów. Trzeba być naprawdę wielkim optymistą, aby wierzyć w utrzymanie podopiecznych Tomasza Kafarskiego.
Media: Tak Legia chciała zapłacić za transfer Adamskiego
Rafał Adamski w poprzednim tygodniu zamienił Pogoń Grodzisk Mazowiecki na Legię Warszawa. Światło dzienne ujrzały niedorzeczne informacje na temat tego, jak „Wojskowi” prowadzili tej zimy negocjacje ws. transferu nowego napastnika.
Yannick Agnero: Mikael Ishak to wzór do naśladowania [WYWIAD]
Rzadko spotykana to sytuacja, że bohater rekordowego transferu przeważnie zaczyna mecze wśród zmienników. Pomysł Lecha na Yannicka Agnero jest osobliwy, lecz konkretny. A 22-letni napastnik wpasował się w rolę ucznia, doskonalącego się u boku jednego z najlepszych strzelców w dziejach Kolejorza.