Lechia Gdańsk bezbramkowo zremisowała z GKS-em Bełchatów w pierwszym spotkaniu 20. kolejki Ekstraklasy.
Pierwsza część gry nie stała na najwyższym poziomie, a kibice zgromadzeni na stadionie w Gdańsku zobaczyli zaledwie dwie dobre okazje bramkowe – obie Lechii. Najpierw w 20. minucie Paweł Nowak precyzyjnie dośrodkował z rzutu wolnego, do piłki w polu karnym najwyżej wyskoczył Luka Vucko, ale uderzył minimalnie nad poprzeczką bramki GKS-u. Dwie minuty później dobrze z lewego skrzydła dośrodkował Traore, ale Buvalowi zabrakło centymetrów, żeby umieścić piłkę w siatce.
Znacznie więcej emocji przyniosła druga połowa, w której Lechia po zaledwie kilkunastu sekundach od gwizdka arbitra mogła objąć prowadzenie. Paweł Nowak zagrał długą piłkę w kierunku Bediego Buvala, błąd popełnił Łukasz Sapela i Francuz stanął przed świetną okazją bramkową. Zbyt długo składał się jednak do strzału i ostatecznie obrońcy GKS-u zdołali zablokować jego uderzenie. W 59. minucie groźnie z dystansu uderzał Marko Bajić, ale minimalnie obok bramki Sapeli. W 79. minucie najgroźniejszą akcję w tym meczu stworzyli sobie goście. Dawid Nowak stanął w sytuacji sam na sam z Małkowskim, ale zbyt mocno wypuścił sobie piłkę i ostatecznie bramkarz Lechii wyszedł obronną ręką. Po chwili groźnie zaatakowali gospodarze, jednak Sapela nie dał się zaskoczyć Deleu. Pod koniec meczu swoją szansę miał jeszcze Lukjanovs, ale uderzył w słupek.
Tak mogły paść bramki:
Vucko 20 Paweł Nowak precyzyjnie dośrodkował z rzutu wolnego, do piłki w polu karnym najwyżej wyskoczył Luka Vucko, ale uderzył minimalnie nad poprzeczką bramki GKS-u.
Buval 22 Dobrze z lewego skrzydła dośrodkował Traore, ale Buvalowi zabrakło centymetrów, żeby umieścić piłkę w siatce.
Buval 46 Paweł Nowak zagrał długą piłkę w kierunku Bediego Buvala, błąd popełnił Łukasz Sapela i Francuz stanął przed świetną okazją bramkową. Zbyt długo składał się jednak do strzału i ostatecznie obrońcy GKS-u zdołali zablokować jego uderzenie.
Bajić 59 Groźnie z dystansu uderzał Marko Bajić, ale minimalnie obok bramki Sapeli.
Dawid Nowak 79 Dawid Nowak stanął w sytuacji sam na sam z Małkowskim, ale zbyt mocno wypuścił sobie piłkę i ostatecznie bramkarz Lechii wyszedł obronną ręką.