Ekspert typuje szanse Lecha w meczu z Genk! ” Genk na 10 meczów z Lechem wygrałby…”
Lech Poznań po przegranej z Crveną zvezdą Belgrad 1:4 w dwumeczu spadł do eliminacji Ligi Europy. W nich również czeka na nich bardzo trudne zadanie.
O awans do fazy ligowej Europa League ekipa dowodzona przez trenera Nielsa Frederiksena zagra z belgijskim Genk. To rywale Kolejorza są stawiani w roli faworyta tej konfrontacji.
Podobnie widzi to także Mariusz Moński, który specjalizuje się w tematach związanych z belgijskim futbolem. Jego zdaniem, Duma Wielkopolski będzie musiała zagrać kapitalne spotkanie w elemencie obronnym, by liczyć na wygraną.
– Genk spodziewał się tego, że zagra z Lechem. Już po pierwszym meczu „Kolejorza” z Crveną zarezerwowali sobie lot do Poznania. Czy Genk jest w zasięgu Lecha? Gdybym miał obstawiać, to Genk na dziesięć meczów z Lechem wygrałby osiem. Zawsze pozostają te dwa – trzeba wierzyć. Lech musi świetnie bronić w tym dwumeczu.
Genk nie wygrał ostatnich meczów, bo rywale znakomicie się bronili, a zespół był nieskuteczny. Jeżeli Lech zagra szczelnie i Bartosz Mrozek będzie miał swój dzień, to upatruje tu szansę – stwierdził Moński na kanale portalu Meczyki.pl.
Mistrzowie Polski pierwszy mecz z Genk zagrają już 21 sierpnia przed własną publicznością. Tydzień później czeka ich decydujący rewanż na wyjeździe.
Źródło: Meczyki.pl
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
13 sierpnia, 2025 19:20
Z taką formą plus kontuzje i słabe wzmocnienia to Lech będzie miał mega ciężko z Genk
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.
Z taką formą plus kontuzje i słabe wzmocnienia to Lech będzie miał mega ciężko z Genk