Atletico
Madryt odniosło pierwsze zwycięstwo w sezonie 2017/18. W sobotnim
spotkaniu drugiej kolejki ligi hiszpańskiej Los Colchoneros wygrali
aż 5:1 z UD Las Palmas na wyjeździe.
Mecz
rozegrany w sobotni wieczór na obiekcie Estadio de Gran Canaria
rozpoczął się fenomenalnie dla drużyny gości. Po zaledwie pięciu
minutach Atletico prowadziło już 2:0! W trzeciej minucie gry wynik
spotkania otworzył Angel Correa, zaś 120 sekund później Yannick
Carrasco z łatwością ograł obrońcę w polu karnym, po czym
precyzyjnym strzałem lewą nogą posłał piłkę do bramki.
Na
kolejne gole trzeba było poczekać do drugiej połowy. W 58. minucie
kontaktową bramkę dla gospodarzy zdobył Argentyńczyk Jonathan
Calleri, który uderzeniem głową wykorzystał kapitalne
dośrodkowanie od Momo.
Goście
z Madrytu szybko jednak pozbawili drużynę i kibiców Las Palmas
złudzeń o wywalczeniu korzystnego wyniku. W 62. minucie gry
znakomitym strzałem sprzed pola karnego popisał się Koke.
Niespełna kwadrans później ten sam zawodnik skierował piłkę do
bramki gospodarzy uderzeniem przewrotką!
W
81. minucie gospodarze mogli zmniejszyć rozmiary porażki. Wówczas
arbiter podyktował rzut karny dla Las Palmas po faulu Gabiego. Gola
jednak nie było, bowiem Jan Oblak zdołał obronić strzał
Jonathana Viery z jedenastu metrów.
Dwie
minuty przed upływem regulaminowego czasu gry wynik meczu na 5:1 dla
Los Colchoneros ustalił Thomas. Pomocnik pochodzący z Ghany
świetnie przymierzył z linii szesnastego metra po podaniu Carrasco.
Ofensywa transferowa Realu Madryt! Portugalczyk bardzo blisko Królewskich
Los Blancos są bardzo blisko zakontraktowania Bernardo Slivy. Portugalczyk od 1 lipca zostanie wolnym agentem po tym, jak wygaśnie jego umowa z Manchesterem City.
Było to wiadome już od długiego czasu, jednak Real Madryt w końcu to potwierdził. Portugalczyk wraca na Bernabeu i poprowadzi Real w przyszłym sezonie.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.