Efekt nowej miotły nie zadziałał. Widzew wypuszcza bardzo cenne zwycięstwo z rąk
W meczu otwierającym 23. kolejkę PKO BP Ekstraklasy Radomiak wyszarpał u siebie remis z Widzewem Łódź. Przyjezdni byli o krok od pierwszego zwycięstwa w tym roku.
Niedawno łódzki klub pożegnał się z Danielem Myśliwcem i jego obowiązki tymczasowo pełni Patryk Czubak. Efekt nowej miotły nie do końca zadziałał – choć Widzew prowadził przez znaczną część spotkania, to ostatecznie podzielił się punktami z Radomiakiem.
Radomiak zaczął odważnie i już w 9. minucie mógł prowadzić po bramce Alvesa, ale piłka po jego strzale odbiła się od słupka. Jednak to Widzewowi udało się otworzyć wynik meczu w 14. minucie spotkania. Futbolówka trafiła pod nogi Juljana Shehu i ten pewnym uderzeniem posłał piłkę wprost do bramki Kikolskiego.
W pierwszej części meczu obie drużyny miały sporo szans, ale wszystkie strzały były niecelne.
Gol w ostatnich minutach
Początek drugiej odsłony zaczął się obiecująco dla Widzewa. Kilka minut po wznowieniu gry Shehu niecelnie uderzył, a chwilę potem Lubomir Tupta zmarnował idealną okazję, wychodząc sam na sam z bramkarzem.
Radomiak przejmował inicjatywę i później przeważał na boisku Gdy wydawało się, że Widzew przepcha zwycięstwo, w 90. minucie gry Renat Dadashov wyrównał stan gry po absurdalnej akcji. Najpierw piłkę niefortunnie odbił Gikiwiecz, obrona Widzewa nie potrafiła oddalić piłki spod własnej bramki i gracz Radomiaka zdołał umieścić piłkę w siatce.
Koszmar Widzewa Łódź trwa! 🤯 W samej końcówce meczu Renat Dadashov strzelił gola wyrównującego dla @Radomiak_Radom! 🔥 Podział punktów w Radomiu! 🤝 pic.twitter.com/z5UCel1Bm0
Neymar znów przyciąga uwagę piłkarskiego świata. Brazylijczyk wrócił po kontuzji, zdobył dwa gole w barwach Santosu i według medialnych doniesień może znaleźć się w kadrze Brazylii na nadchodzące Mistrzostwa Świata.
Oto następca Neuera. Nagelsmann wskazał pierwszego bramkarza Niemców na MŚ
Po tym, jak Manuel Neuer zdecydował się zakończyć reprezentacyjną karierę, rozpoczął się casting na golkipera numer jeden w kadrze naszych zachodnich sąsiadów. Wiadomo już, na kogo padł wybór.