Real Madryt oficjalnie poinformował o zakontraktowaniu wielkiego, francuskiego talentu. Eduardo Camavinga dołącza do zespołu Carlo Ancelottiego!
Real Madryt wygrywa wyścig po podpis jednego z najbardziej utalentowanych, francuskich zawodników. Eduardo Camavinga oficjalnie został nowym piłkarzem madryckiego klubu. Hiszpanie zapłacą Rennes nieco ponad 30 milionów euro.
Zawodnik podpisze długoterminową umowę na blisko 6 lat. Podpisany kontrakt wygaśnie 30 czerwca 2027 roku.
Było pewne, ze młody piłkarz tego lata opuści Rennes. Jego umowa z francuskim klubem kończy się w przyszłym roku i dla klubu to ostatni moment, aby spieniężyć zawodnika. Camavinga chciał opuścić Rennes w przyszłym roku, jednak miał na uwadze chęć zarobienia pieniędzy przez klub i zgodził się na transfer.
Głównym faworytem do pozyskania młodego piłkarza było PSG. Co ciekawe sam Camavinga preferował paryski kierunek, jednak w ostatnim momencie Real Madryt wkroczył do gry i podebrał 18-latka tuż sprzed nosa szejkom.
Camavinga to melodia przyszłości. To największy obecnie talent w młodej generacji piłkarzy. Mimo 18 lat ma już na swoim koncie blisko 100 spotkań w seniorskim futbolu. Znacząco wyróżniał się na boiskach Ligue 1. Charakteryzuje go nieskazitelna technika i kreatywność, doskonale czuje się z piłką przy nodze i potrafi precyzyjnie dograć wychodzącym na wolne pole partnerom.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.