Nie było niespodzianki podczas ligowego starcia Granady z Realem Madryt. Faworyt odniósł gładkie zwycięstwo (2:1) i postawił kolejny krok na drodze po mistrzostwo Hiszpanii.
Królewscy o krok od mistrzostwa Hiszpanii (fot. Reuters)
Przed wyjazdem na Estadio Nuevo Los Carmenes Królewscy mieli za sobą serię ośmiu kolejnych zwycięstw w La Lidze. Znakomita forma i kilka słabszych występów Barcelony sprawiło, że to właśnie drużyna Zinedine’a Zidane’a znalazła się na pole position w wyścigu o tytuł mistrzowski.
Wiadomo było, że jeśli Realowi uda się wygrać w poniedziałkowy wieczór, to już właściwie tylko cud pozbawi go na ostatnie prostej pierwszego miejsca w tabeli. Na dwie kolejki przed końcem sezonu goście mieliby cztery punkty zapasu nad Barceloną, a przy tak wysokiej dyspozycji trudno było się spodziewać, by kapitał ten mógł zostać roztrwoniony.
Real nie zamierzał czekać i bardzo szybko przeszedł do konkretów, zamykając zawody w nieco ponad kwadrans. W 13. minucie znakomitą szarżą w polu karnym popisał się Ferland Mendy, który mocnym uderzeniem pod poprzeczkę przy bliższym słupku pokonał bramkarza. Gospodarze nie zdołali się jeszcze otrząsnąć po tym ciosie, a już leżeli na deskach po drugim uderzeniu.
Tym razem w roli głównej wystąpił duet Luka Modrić – Karim Benzema. Pierwszy podawał, a drugi znakomicie zachował się w polu karnym i mocnym strzałem podwyższył prowadzenie.
Wydawało się, że kolejne trafienia Królewskich są jedynie kwestią czasu, ale zadowoleni z pewnego wyniku goście nie forsowali już tak bardzo tempa. Efekt był taki, że w drugiej połowie Granada zdołała złapać kontakt za sprawą Darwina Machisa.
Ferland Mendy has scored his first LaLiga goal for Real Madrid in his 17th league appearance for the club.
Wynik zmianie już ostatecznie nie uległ i Real odniósł swoje dziewiąte kolejne zwycięstwo w lidze hiszpańskiego, zbliżając się do tak upragnionego mistrzostwa kraju.