Dylematy Thomasa Tuchela przed pierwszym meczem Anglii na mistrzostwach świata
Ogłaszając powołania na mistrzostwa świata, Thomas Tuchel oznajmił, że wyselekcjonował 14-15 pretendentów do występów w podstawowym składzie. Na kilku pozycjach trwa zatem zacięta rywalizacja. Kto zwycięży ją w ramach meczu Anglii z Chorwacją?
Sześć miejsc w wyjściowej jedenastce Synów Albionu jest zajętych. Nie podlega dyskusji, że: między słupkami bramki stanie Jordan Pickford, boki obrony obsadzą Reece James z Nico O’Reillym, w środku pomocy operować będą Declan Rice i Elliot Anderson, a centrum ataku opanuje Harry Kane. Co do reszty pewności nie ma, Niemiec zmaga się z dylematami.
STONES CZY KONSA, A MOŻE OBAJ?
Jeszcze przed chwilą zaufanych ludzi Tuchela liczono do siedmiu, a tym siódmym był stoper Marc Guehi. Pytanie nie brzmiało: „Czy zagra?”, a „Kto zagra u jego boku – John Stones czy Ezri Konsa?”. Oto jednak BBC donosi, że na inaugurację udziału Anglików w tegorocznym mundialu selekcjoner niespodziewanie może postawić na duet Stones – Konsa, oferujący większą fizyczność.
Pierwszy z potencjalnie wybranej pary uczestniczył w sześciu z dotychczasowych 14 starć reprezentacji w trakcie kadencji Tuchela, a w minionym sezonie klubowym spędził na boisku zaledwie 1144 minuty, przez pozostały czas lecząc urazy i obserwując z ławki rezerwowych występy między innymi Guehiego. Niemcowi to nie przeszkadza. Wysoko ceni podopiecznego nie tylko za fizyczność, ale też – jeśli nie przede wszystkim – za technikę wyprowadzania piłki oraz doświadczenie (przed nim szósty turniej w karierze).
Drugi zagrał u aktualnego selekcjonera 11-krotnie – jedynie Morgan Rogers (13) i Marcus Rashford (12) zrobili to więcej razy. Nie zawsze w środku defensywy, wszak również na jej prawej flance. Biorąc to pod uwagę, on, nie Guehi, powinien uchodzić za pewniaka, a jego ewentualnego udziału w potyczce z Chorwatami nie należy rozpatrywać w kategoriach zaskoczenia.
BELLINGHAM CZY ROGERS?
Pozycję ofensywnego pomocnika Tuchel najczęściej obsadzał Rogersem. Zawodnik Aston Villi poleciał do Stanów Zjednoczonych jako faworyt do operowania między Ricem i Andersonem a Kanem. W meczach towarzyskich z Nową Zelandią i Kostaryką lepiej zaprezentował się jednak Jude Bellingham. – Wiem, co daje nam Morgan Rogers. Jude wystąpił z Declanem, Elliotem i Harrym po raz pierwszy. Wierzy w nasze pomysły. Musi i kocha to. Pokazał wysoki poziom – pochwalił piłkarza Realu Madryt selekcjoner po drugim ze sparingów.
Wcześniej łączyła ich szorstka, chłodna, napięta relacja. Zaczęło się od wywiadu, w którym Niemiec stwierdził, że za sprawą swojego zaangażowania i pragnienia zwyciężania niekiedy pomocnik postępuje na murawie odpychająco, budząc mieszane odczucia widzów – w tym własnej matki – oraz niepokój kolegów i sędziów. Potem przeprosił za użycie słowa „odpychająco”. W październiku nie zaprosił Jude’a na zgrupowanie, argumentując to wynikającym z leczenia urazu brakiem rytmu meczowego 22-latka, choć ten wystąpił wcześniej w kilku starciach z udziałem Królewskich. W listopadzie posadził go na ławce rezerwowych w potyczce z Serbią, natomiast w rywalizacji z Albanią zdjął z murawy w 84. minucie, na co zawodnik zareagował okazaniem frustracji.
Bellingham dysponuje większymi zdolnościami od Rogersa. Od skuteczności ich wykorzystania może zależeć powodzenie starań Anglików o odniesienie upragnionego triumfu na mistrzostwach świata.
SAKA CZY MADUEKE?
Długoterminowo wątpliwości nie ma – numer jeden na prawym skrzydle to Bukayo Saka, Noni Madueke, identycznie jak w Arsenalu, jest dwójką. Pierwszy wciąż odczuwa jednak skutki doznanej w kwietniu kontuzji ścięgna Achillesa. Choć zagrał w siedmiu z ośmiu meczów Kanonierów w końcówce sezonu, Tuchel stwierdził, że nie odzyskał jeszcze pełni sił, ujawniając, iż nie uczestniczy we wszystkich treningach. – Trzeba zarządzać jego wysiłkiem – podsumował.
Sugeruje to, że Madueke będzie otrzymywał szanse. Pytanie, czy już od początku rywalizacji z Chorwacją, teoretycznie najtrudniejszej, jaka czeka Anglię w fazie grupowej? Czy Saka nie odpocznie dopiero w kolejnych, z Ghaną oraz Panamą, przynajmniej na papierze łatwiejszych?
RASHFORD CZY GORDON?
Na lewym skrzydle Tuchel ma do dyspozycji piłkarzy o bardzo zbliżonym profilu. Potwierdziła to decyzja FC Barcelony o wstrzymaniu się – lub nawet zrezygnowaniu – z wykupieniem Rashforda z Manchesteru United i sprowadzeniu Anthony’ego Gordona z Newcastle United. Obaj są szybcy i silnie – często nieprecyzyjnie – uderzają. W sparingu z Nową Zelandią lepiej wypadł pierwszy, w meczu kontrolnym z Kostaryką drugi. Pierwszy nieco sprawniej uzupełnia Kane’a, drugi zdecydowanie skuteczniej zakłada pressing. Co bardziej przekona selekcjonera w kontekście potyczki z Chorwacją?
W piątek czeka nas europejski hit w ćwierćfinale mistrzostw świata. Hiszpanie, którzy dopiero co wyrzucili za burtę Cristiano Ronaldo i spółkę, zmierzą się z pobudowaną zwycięstwem nad Stanami Zjednoczonymi Belgią.
Koniec bezkrólewia w Portugalii. Trener-ikona na ławce
Jorge Jesus nowym selekcjonerem reprezentacji Portugalii. 71-latek szybko porozumiał się z rodzimą federacją. Według Fabrizio Romano kontrakt został podpisany na co najmniej cztery lata.