Przed rozpoczęciem tego spotkania obydwie drużyny w tabeli dzieliły cztery punkty. Liderująca Chelsea miała na swoim koncie trzynaście „oczek”. Był to niezwykle ważny mecz dla Kanonierów chociażby z powodu tej straty punktowej.
Pierwszy gol w szlagierze angielskiej ligi padł dosyć szybko. W 20. minucie Fernando Torres otrzymał świetne podanie od Juana Maty i pięknym uderzeniem pokonał golkipera gospodarzy. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy Alex Oxlade-Chamberlain dograł do Gervinho, a ten uderzeniem pod poprzeczkę dał wyrównanie swojej drużynie. Pierwsza połowa była fascynująca i bardzo wyrównana.
Już w 53. minucie kibice Arsenalu po raz kolejny poczuli zawód. Z rzutu wolnego piłka powędrowała w pole karne Arsenalu, a Laurent Koscielny skierował futbolówkę do własnej bramki. W drugiej części Kanonierzy grali ospale, natomiast piłkarze Chelsea dojrzale się bronili. To wystarczyło, aby podopieczni Roberto Di Matteo zainkasowali komplet punktów.
Po sześciu kolejkach Chelsea ma na swoim koncie szesnaście punktów i utrzymuje fotel lidera. Arsenal do lokalnego rywala traci już siedem punktów.
Jeszcze dzisiaj kolejny szlagier w lidze angielskiej. Manchester United wieczorem zmierzy się z Tottenhamem Hotspur.
Czerwone Diabły szukają następcy Casemiro. Trzech kandydatów w grze
Z uwagi na odejście 33-latka i niepewną przyszłość Manuela Ugarte, władze United rozglądają się za nowymi pomocnikami. Jednym z kandydatów jest Carlos Baleba z Brighton.
Krajobraz po 24. kolejce! Oto tabela Premier League
Arsenal powiększył swoją przewagę nad Manchesterem City, który zremisował 2:2 z Tottenhamem w hicie kolejki. Jak wygląda reszta stawki w angielskiej elicie?