Koniec ery w Liverpoolu. Robertson nie przedłuży kontraktu
Kibice Liverpoolu muszą przygotować się na pożegnania. Nadchodzi koniec pewnej epoki.
Koniec pewnej ery w Liverpoolu. Andy Robertson po sezonie 2025/26 opuści klub jako wolny zawodnik. To jednak nie jedyna legenda, która odejdzie z Anfield.
Szkocki obrońca nie przedłuży wygasającego kontraktu i zakończy swoją wieloletnią przygodę z „The Reds”. Robertson trafił do Liverpoolu w lipcu 2017 roku i przez niemal dekadę był jednym z filarów zespołu.
W barwach klubu rozegrał łącznie 373 mecze, stając się jednym z najlepszych lewych obrońców w historii Liverpoolu.
Szkot zdobył z Liverpoolem wszystko, co było możliwe – Ligę Mistrzów, dwa mistrzostwa Anglii, Superpuchar UEFA, Klubowe Mistrzostwo Świata, Puchar Anglii, dwa Puchary Ligi oraz Superpuchar Anglii.
Na ten moment nie wiadomo, gdzie 32-latek będzie kontynuował karierę. Jego przyszłość pozostaje niewiadomą.
To jednak dopiero początek zmian. Z zespołem po sezonie pożegna się także Mohamed Salah, kolejna ikona ostatnich lat.
Odejście dwóch tak ważnych postaci oznacza początek nowego rozdziału w historii Liverpoolu i poważne wyzwanie dla klubu przed kolejnymi sezonami.
Media: Liverpool chce gwiazdę Sportingu! W kontrakcie jest klauzula
The Reds widzieliby u siebie Francisco Trincao ze Sporingu Lizbona. Były gracz Barcelony ma w kontrakcie klauzulę, która będzie obowiązywać od letniego okienka transferowego.
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.