– Dobrze się stało, że podczas przerwy reprezentacyjnej mogliśmy zagrać aż dwa sparingi. Pozwoliło to utrzymać rytm meczowy, a dla zawodników którzy grali mniej była to świetna okazja do gry i przygotowania się do najbliższego meczu z Podbeskidziem – uważa gracz Lecha Poznań, Kamil Drygas.
– Nasz najbliższy rywal jest nieprzewidywalny jak nasza liga, w której każdy może wygrać z każdym. Mam jednak nadzieję, że przywieziemy z Bielska-Białej trzy punkty – mówi pomocnik zespołu „Kolejorza”.
Lech Poznań zagra z Podbeskidziem w meczu kończącym 14. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy, w poniedziałek o godzinie 18:30.