Reprezentacja Francji chce dzisiaj przypieczętować awans do 1/8 finału mistrzostw Europy. Trójkolorowi zmierzą się z najsłabszą ekipą grupy A – Albanią. Czy drużyna Didiera Deschampsa pokaże lepszy futbol niż w spotkaniu z Rumunią?
Kolejność spotkań w grupie A nie mogła ułożyć się lepiej gospodarzom. Na pierwsze dwa mecze Francuzi dostali dwie teoretycznie najsłabsze ekipy, z którymi obowiązkowo musieli zdobyć sześć punktów. Pierwszy krok – choć nie bez problemów – postawili. Dzisiaj czas na drugi.
Cała Francja czeka dzisiaj na grad goli, bo z kim jak nie z Albanią można liczyć na prawdziwy festiwal strzelecki? Dimitri Payet, Olivier Giroud, Antoine Griezmann, Anthony Martial, Paul Pogba to armaty najwyższego kalibru, które powinny dzisiaj odpalić.
Deschamps w meczu z Rumunią zdecydował się na klasyczne ustawienie 1-4-3-3. Według sondy przeprowadzonej na łamach „France Football” kibice woleliby oglądać reprezentację w systemie 1-4-2-3-1, gdzie głównym dyrygentem zespołu miałby być właśnie Payet, który poprowadził Francuzów do zwycięstwa z Rumunią.
57% ankietowanych wskazało, że Francuzi powinni grać systemem 1-4-2-3-1 (źr. France Football)
– Albania jest bardzo dobrze zorganizowana, mają włoskiego trenera, który wykonuje tam dobrą robotę. Bardzo dobrze bronią, ale nie skupiają się tylko na tym i szybko przechodzą do ataku. Ciężko pracują i to jest bardzo imponujące. Widzieliśmy w meczu ze Szwajcarami, że mogli wyrównać w końcówce – mówił selekcjoner Trójkolorowych.
Debiutanci na wielkim turnieju liczą jednak, że los tym razem się do nich uśmiechnie. Przecież nie tak dawno w eliminacjach do francuskich mistrzostw ograli na wyjeździe Portugalię 1:0, więc czemu i tym razem miałoby nie być podobnie? Tym bardziej, że dokładnie rok temu oba zespoły spotkały się w meczu towarzyskim i to właśnie Albańczycy wygrali 1:0 po golu Ergysa Kace.
***
Środa, 15 czerwca (Marsylia)
FRANCJA – ALBANIA (21:00)
Przewidywane składy:
Francja: Hugo Lloris – Bakary Sagna, Adil Rami, Laurent Koscielny, Patrice Evra – N’Golo Kante, Blaise Matuidi, Paul Pogba – Dimitri Payet, Olivier Giroud, Kingsley Coman.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.