Łukasz Fabiański ma powody do satysfakcji. On sam prezentuje wysoką formę, a jego West Ham plasuje się w ścisłej czołówce zespołów Premier League. Trener „Młotów” docenił i pochwalił bardzo dobrą dyspozycję Polaka.
Łukasz Fabiański nie może narzekać. Choć ma już na karku 36 lat, a dodatkowo jego konkurentem do gry w bramce West Hamu od tego sezonu jest młodszy o blisko dekadę Alphonse Areola, który w przeszłości bronił barw m.in. Realu Madryt i PSG, to Polak jest numerem jeden.
Nieprzypadkowo. Fabiański nawet specjalnie zrezygnował z występów w reprezentacji Polski, by bardziej skupić się na grze dla klubu, gdzie jego pozycja między słupkami nie była w związku z wymienionymi wcześniej okolicznościami do końca jasna.
Rezygnacja z gry dla zespołu narodowego nie wyszła „Fabianowi” na złe, bowiem rekompensuje mu to jego bardzo dobra prezencja w bramce „Młotów”, na czym – jak sam przekonywał – najbardziej mu teraz zależy, jako że do końca kariery ma już bliżej niż dalej.
Jak dotąd nie zanosi się jednak na zawieszenie butów i rękawic na kołek przez Fabiańskiego, który wprawdzie zachował tylko trzy czyste konta w trzynastu rozegranych meczach ligowych, co jest rezultatem co najwyżej średnim, to jednocześnie popisał się największą liczbą skutecznych interwencji spośród golkiperów grających dla klubów z TOP5, tym samym wyraźnie przyczyniając się do zajmowania przez West Ham miejsca w ścisłej czołówce tabeli.
Rzecz jasna wysoka forma nie mogła ujść uwadze Davide’a Moyes’a, trenera WHU, który publicznie skomplementował indywidualne wyczyny swojego podopiecznego.
„Musieliśmy nakłonić Alphonse’a, aby przyszedł ze zrozumieniem, że istnieje duża szansa, iż przejmie on obowiązki Łukasza, gdy nadejdzie jego czas. Myślę, że Łukasz spisuje się bardzo dobrze i cieszy się z gry w klubie. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy mieć go w swoich szeregach tak długo, jak tylko on będzie tego chciał ” – powiedział Moyes.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.