Było sporo fauli, kilka kartek i jeden gol. Za mało emocji i ciekawych akcji. Derby Śląska nie porwały kibiców. Fani Górnika nie będą jednak na to narzekać.
O pierwszej połowie dość napisać, że się odbyła. Każda z drużyn stworzyła sobie tak naprawdę po jednej poważnej akcji, choć i tak żadna z nich nie była na tyle dobra, aby móc myśleć o zdobyciu bramki. Piłkarze koncentrowali się na twardej grze, nie odpuszczaniu rywalowi i pokazaniu, kto rządzi na murawie. Po przerwie było trochę lepiej. Zarówno Górnik, jak i Ruch nieco bardziej się otworzyły. Najwyraźniej trenerzy zrozumieli, że dość już kunktatorstwa, czas najwyższy odważniej zaatakować.
Ten plan wypełnili gracze gospodarzy. W 52. minucie nieporadność defensywy Ruchu wykorzystali zabrzanie – Sebastian Musiolik podał do Lukasa Podolskiego, a ten precyzyjnym strzałem trafił do siatki. Był to jedyny gol w dzisiejszym meczu. Bramka na wagę zwycięstwa podopiecznych Jana Urbana.
Górnik awansował na 10. pozycję w tabeli. Ruch plasuje się natomiast na 15. miejscu.
Ofensywny pomocnik odejdzie z Rakowa? Obserwują go cztery kluby
Lamine Diaby-Fadiga świetnie odnalazł się pod Jasną Górą. Bardzo dobra dyspozycja 25-latka nie umknęła uwadze zagranicznych klubów, które monitorują jego sytuację.